Związki i seks

Kupiła wymarzoną suknię ślubną. Narzeczony po kryjomu zwrócił ją do sklepu

Związki i seks

Autor:
Nastazja
Bloch
Suknia ślubna

Romantyczne zaręczyny, planowanie wspólnej przyszłości i wyczekany ślub. Ten scenariusz po kolei realizowała pewna zakochana para. Problem na drodze do szczęścia pojawił się jednak, gdy przyszła panna młoda wróciła do domu z wymarzoną białą suknią. Kolejnego dnia partner bez uprzedzenia i zgody kobiety postanowił zwrócić kreację do sklepu.  

Narzeczony pozbył się sukni ślubnej

Ślub to wyjątkowe wydarzenie, które  każda para młoda chce perfekcyjnie zaplanować. Nic dziwnego, że przygotowania do ceremonii ruszają dużo wcześniej. Wybór sali, dekoracji, menu czy zespołu trochę trwa. Jednak nie ukrywajmy, dla kobiet kluczową rolę odgrywa sukienka. Długa, z welonem, trenem, a może krótka i dopasowana? Wybór jest naprawdę duży, ale jedno jest pewne. Gdy trafimy na te wyjątkową, od razu wiemy, że to jest właśnie to. Co zrobić, gdy przyszły mąż jest innego zdania? Swoją sytuacją w sieci podzieliła się przyszła panna młoda, a historię tę opisał portal mirror.co.uk.

Przyszła panna młoda na forum internetowym Reddit zdradziła, że po długich poszukiwaniach odnalazła suknię swoich marzeń. Choć kreacja nie należała do najtańszych, kobieta wiedziała, że może sobie na nią pozwolić. Bez wahania więc zakupiła sukienkę i szczęśliwa, wróciła do domu. Co więcej, była przekonana, że przyszły mąż również odwzajemni jej radość. Niestety ten temat poróżnił przyszłe małżeństwo.

Mężczyzna dosadnie przyznał, że partnerka nie powinna wydawać kilka tysięcy złotych na ubranie, które założy tylko raz w życiu. A także zasugerował, że lepszym rozwiązaniem będzie wypożyczeni kreacji.

Małżeństwo pod znakiem kontroli

Kobieta nie wzięła sobie do serca słów partnera i postanowiła zachować kreacje. Następnego dnia zauważyła jednak, że biała suknia zniknęła z szafy. Przyszły mąż postawił na swoim.

- Wystraszyłam się, że nie ma jej w garderobie. Narzeczony powiedział mi wtedy, że zwrócił ją i odzyskał pieniądze. Byłam zszokowana. Zapytałam go, dlaczego to zrobił, a on stwierdził, że suknia jest absurdalnie droga i że nie powinnam marnować pieniędzy. Na koniec ponownie zasugerował, żebym poszła wypożyczyć kreację na ślub - napisała dziewczyna.

Kobieta była wściekła i rozgoryczona. Nie potrafiła zrozumieć, dlaczego partner za jej plecami podejmuje takie decyzje. Przyszły mąż nie miał prawa zwracać do sklepu sukienki, za którą sama zapłaciła. Co więcej, decyzję skonsultował także ze swoją matką, która utwierdziła go w przekonaniu, że wypożyczenie kreacji jest lepszym pomysłem.

Sytuacja ta poruszyła internautów. Ci nie mogli przejść obojętni obok historii przyszłej panny młodej. Wśród komentarzy padły głosy, by kobieta zastanowiła się, czy oby na pewno chce wiązać się z kimś takim. Mężczyzna nie miał prawa decydować o sukience, za którą ukochana sama zapłaciła. Ponadto, jeżeli już teraz partner ma taki problem, po ślubnie kontrola może być jeszcze większa. - "Proszę, przemyśl to małżeństwo. (...) Oszczędź sobie lat bólu i kosztownego rozwodu - doradzali.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Nastazja Bloch

Źródło zdjęcia głównego: LightFieldStudios/GettyImages

Pozostałe wiadomości