Związki i seks

Co robić, by w związku nie wiało nudą? "Nie wymagajmy od siebie i od partnera, że będziemy się ciągle zaskakiwać i zabawiać"

Związki i seks

Aktualizacja:
Fot. Jon Feingersh Photography Inc / Getty Images

Pewnego dnia znikają motylki w brzuchu i fascynacja, a do związku wkrada się rutyna. Jak się okazuje, na brak wzajemnego zainteresowania narzekają zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Co więc robić, aby w relacji nie wiało nudą, a partnerzy wciąż się inspirowali i uzupełniali? Na te i inne pytania odpowiedziała seksuolog, Anka Grzywacz.

Jak walczyć z rutyną w związku?

Każda z relacji przechodzi przez kilka etapów. Zaczynamy od ekscytacji, zabawy i podniecenia, a kończymy zazwyczaj na rutynie i stagnacji. Nie ma w tym nic złego, dopóki obie strony tolerują taki stan rzeczy. Niestety często zbyt długie odkładanie problemu na później i "czekanie na cud", może przyczynić się do oddalenia, a nawet rozstania. Jak więc wziąć spawy w swoje ręce i zadbać o przyszłość związku?

- Jeśli czujemy, że nasz związek zaczyna przypominać sceny z filmu "Dzień świstaka" i taki stan rzeczy nam przeszkadza, warto wrócić do siebie. Przypomnijmy sobie nasze pasje z młodości lub czasu przed związkiem. Co poruszało nasze serce? Kobiety, z którymi pracuję, często mówią mi, że po ślubie, dzieciach, zagubiły gdzieś coś, co kiedyś sprawiało im wielką frajdę – na przykład zajęcia z salsy. Pokazanie partnerowi/partnerce siebie od tej starej-nowej strony może być bardzo ożywcze. Znalezienie rzeczy, które można robić razem i dobrze się bawić też jest odtrutką na nudę – powiedziała Anka Grzywacz, seksuolog.

Specjalistka dodała również, że nuda nie zawsze jest zła! - Jeśli zauważymy, że nudzimy się w związku, że pojawia się rutyna, potraktujmy to jako wezwanie do zatrzymania się i zastanowienia "gdzie ja jestem w tej relacji, co do niej wnoszę, czego oczekuję". Warto też porozmawiać o kondycji związku i wspólnie znaleźć sposoby na odzyskanie energii i radości z bycia razem – wyjaśniła.

Prawda jest taka, że my mamy wdrukowane pewne przekonania na temat miłości. Hollywoodzkie filmy wmawiają nam, że ma być nieustannie ekscytująco, jak w przygodowym filmie z nutką romansu. Sekretem par, które są szczęśliwe ze sobą przez wiele lat, jest to, że potrafią się razem "nudzić", nic nie robić, czasem pomilczeć. Nie wymagają od siebie i od partnera lub partnerki, że będzie ciągle ich zaskakiwać i zabawiać. Istotą związku jest jednak to, aby łączyło nas z partnerem wspólne przeżywanie emocji, i to nie tylko tych optymistycznych. Umiejętność bycia razem także w smutku czy w złości jest bardzo zbliżająca

- wyjaśniła seksuolog.

Czas dla siebie – zbawienne dla związku

Dom, praca i dzieci. W natłoku codziennych obowiązków zapominamy o sobie, o własnej przestrzeni, a także wspólnych wyjściach i rozmowach z partnerem. - To jest niezbędny element dobrze funkcjonującego związku. Często powtarzam moim klientkom i klientom, że warto świadomie planować sobie czas dla związku, jeśli są dzieci to też taki czas rodzinny oraz czas dla siebie. Sama jestem żoną i mamą i bardzo pilnuję tego, żeby kilka razy do roku wyjechać gdzieś samotnie, nawet na jeden dzień. To taki czas powrotu do siebie, przypominania sobie lub układania na nowo tego kim jestem i czego pragnę. No i po tych kilku dniach jeszcze mocniej doceniam mojego męża i syna! – wyjaśniła.

Zróbcie coś razem!

Codziennie czas spędzacie przed telewizorem? Warto pomyśleć o zmianie nastawienia, wygospodarowaniu wolnego czasu i spróbowaniu czegoś nowego.

- Nowe doświadczenia, takie jak wspólne podróże wzmacniają naszą więź, szczególnie gdy sytuacja wymaga współpracy i wzajemnego zaufania. W ten sposób tworzymy wspólne wspomnienia i lepiej poznajemy swoje mocne i słabe strony. Taki trochę team building dla par – powiedziała Anka Grzywacz.

Pamiętajmy jednak o tym, aby znaleźć takie aktywności, które dla obojga wydają się interesujące. Możecie nawzajem pokazywać sobie kawałki "swojego świata", jednak bez narzucania i presji.

Praktyka wdzięczności i wzajemne zrozumienie

Seksuolog poleca również prostą praktykę wdzięczności, czyli mówienie sobie na co dzień, za co jesteśmy wdzięczni drugiej osobie. Jak przyznała, to buduje dobrą, ciepłą energię. Niestety wiele par z długim stażem zapomina o mówieniu sobie miłych słów.

- Pracuję głównie z heteroseksualnymi parami i kobiety skarżą się, że partner nie mówi im komplementów. Zawsze pytam "a kiedy ty ostatnio powiedziałaś mężowi, że seksownie wygląda w tym garniturze albo że lubisz patrzeć na jego wyrzeźbione od jazdy na rowerze łydki"? Nie szczędźmy sobie nawzajem dobrych słów – dodała.

Kluczem do sukcesu jest także szczera rozmowa. Jeśli nie odpowiada wam dana sytuacja, przedyskutujcie to z druga połówką. Zamiatanie problemów pod dywan sprawi, nie sprawi, że w magiczny sposób znikną - Szczera i otwarta komunikacja to kolejny fundament dobrej relacji. Nuda czy rutyna same w sobie nie są problemem. Problem pojawia się, gdy o tym nie rozmawiamy. Tkwimy w czymś, co jest niewygodne, a nasza energia i ciekawość drugiej osoby stopniowo słabnie. Ważne jest, żeby rozmowy, także te trudne, zbliżały nas do siebie, a nie oddalały. Większość z nas nie miała zajęć z komunikacji w szkole, czy nawet na studiach. Warto poczytać na ten temat lub pójść na warsztat. Rozmowa to umiejętność, której można się nauczyć! - wyjaśniła specjalistka.

Przełamanie rutyny w łóżku

Gdy w związku wieje nudą warto pomyśleć o urozmaiceniu naszego życia seksualnego. Nowe odkrywanie siebie i swoich potrzeb może pomóc wam ponownie poczuć motylki w brzuchu.

- W intymnej relacji sprawdza się równowaga pomiędzy tym, co znamy i lubimy, a tym, co nowe. Nie da się być ze sobą 30 lat i co tydzień wymyślać nowe erotyczne atrakcje. I nie o to zresztą chodzi. Nie ulegajmy seksualnym modom, jeśli ich nie czujemy. Zawsze słuchajmy siebie, a jeśli nie wiemy, czy coś jest dla nas, czy nie, dajmy sobie prawo do przerwania praktyki czy aktywności seksualnej w każdym momencie – powiedziała.

Specjalistka dodała również, że istotną kwestię stanowi także intymna komunikacja między partnerami, stawianie granic i rozumienia własnych potrzeb. - Od kilku lat prowadzę programy dla kobiet z niskim libido. Od nauki korzystania z wibratorów ważniejsza okazuje się nauka rozumienia własnych potrzeb, stawiania granic i intymnej komunikacji. Nikt nie powiedział, że musimy kochać się codziennie! Lepiej raz na miesiąc, a dobrze, czyli tak, że poczujemy spełnienie i połączenie z ukochanym lub ukochaną - podsumowała seksuolog.

Zobacz także:

Zobacz wideo: Czego w miłości i związku szukają kobiety po 40.?

Autor: Nastazja Bloch

Pozostałe wiadomości