Pełny brzuch, a organizm wciąż głodny. "Jedynie 30 proc. polskich dzieciaków czuje się syte po posiłku"

GettyImages-1419247070
5 rzeczy, które musisz wiedzieć o poranku
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: iStockphoto
Sposób, w jaki odżywiają się polskie dzieci, pozostawia wiele do życzenia - wynika z raportu Banków Żywności "Ukryty Głód Dzieci". Jak się okazuje, choć brzuchy najmłodszych często są pełne, ich organizmom brakuje niezbędnych do dalszego rozwoju mikroskładników. O tym, jak poważna jest sytuacja, opowiedział w Dzień Dobry TVN Radosław Mróz.
Artykuł w skrócie:
  • Raport Banków Żywności "Ukryty Głód Dzieci" zwraca uwagę na problem niedożywienia najmłodszych, który nie zawsze jest widoczny gołym okiem.
  • O tym, co należałoby zmienić w sposobie żywienia wielu uczniów, opowiedział w Dzień Dobry TVN Radosław Mróz.
  • - Z tego raportu wynika, że jedynie 30 proc. polskich dzieciaków czuje się syte po posiłku - zaznaczył dziennikarz TVN24.

Polskie dzieci są najedzone, ale niedożywione

Radosław Mróz zwrócił uwagę na ważny raport przygotowany przez Federację Polskich Banków Żywności, który został opublikowany w sieci 1 czerwca 2026 roku.

- Bardzo ważny raport przygotowany przed Federację Polskich Banków Żywności. Jesteśmy dzień po Dniu Dziecka i zerkamy dziś do dziecięcych brzuszków, a konkretnie - do dziecięcego organizmu, na ile jest on odżywiony. Dane są porażające - nasze dzieci są najedzone, ale niedożywione - zaznaczył dziennikarz TVN24.

Co wynika z danych zebranych przez organizację?

- To dzieci, u których duża ilość jedzenia na talerzu nie idzie w parze z jakością, a - mówiąc zupełnie konkretnie - z tego raportu wynika, że jedynie 30 proc. polskich dzieciaków czuje się syte po posiłku. Pełnowartościowe posiłki są często zastępowane przekąskami. Zamiast drugiego śniadania dzieci dostają coś słodkiego - wyjaśnił Radosław Mróz.

- Ten bilans, jeśli chodzi o mikroelementy i makroelementy niezbędne do odżywienia każdego człowieka, niestety źle wypada. Dzieciakom brakuje białka, witamin, mikroelementów i z perspektywy długoterminowej ich zdrowie, traktowane jako taki dobrostan, może być zagrożone - dodał prezenter.

"Ukryty głód" - niebezpieczeństwo, którego nie widać

Jak podkreśliła Beata Ciepła, Prezes Federacji Polskich Banków Żywności, "w Polsce rośnie zjawisko "ukrytego głodu" czyli niedożywienie jakościowe".

- Dzieci jedzą wysokoprzetworzoną żywność, która jest tania, szybko je syci i zapycha, ale nie odżywia. Konsekwencje są dla nich bardzo poważne: to problemy zdrowotne, trudności w nauce, problemy w grupach rówieśniczych i pogarszający się stan psychiczny najmłodszych. Niedożywienie dzieci ma dwie główne przyczyny. Pierwsza to ubóstwo rodziny, w której brakuje pieniędzy na jedzenie dla dziecka w odpowiedniej ilości i jakości. Druga to brak wiedzy i kompetencji dorosłych dotyczących tego, jak właściwie i zdrowo karmić dziecko - zauważyła.

Dr Marta Czapnik-Jurak, współautorka raportu z Banków Żywności i Uniwersytetu Warszawskiego, zwróciła z kolei uwagę na fakt, że niedożywienie jakościowe nie jest tak oczywiste, jak klasyczny głód, któremu towarzyszy burczenie w brzuchu.

- Niedożywienie jakościowe dużo trudniej dostrzec niż klasyczny głód, który znamy z przeszłości. I trudniej mu przeciwdziałać. Dlatego ten "ukryty głód" jest bardzo niebezpieczny. W najgorszej sytuacji są dzieci, u których występują obie przyczyny niedożywienia naraz – i ubóstwo, i niskie kompetencje żywieniowe opiekunów - czytamy na stronie bankizywnosci.pl.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Źródło: Dzień Dobry TVN, bankizywnosci.pl
Autorka/Autor: Aleksandra Kokot