Styl życia

Sportowcy, dla których niepełnosprawność nie jest ograniczeniem. Paraolimpijczyk: "Robię wszystko tak, jakbym miał dwie nogi"

Styl życia

Można pomyśleć, że niepełnosprawność odbiera szansę na normalne funkcjonowanie. Szczególnie w świecie sportu wyczynowego. Jednak członkowie Polskiej Kadry Narodowej Paraolimpijczyków w narciarstwie alpejskim udowadniają, że tak nie jest. Poznajcie Zuzannę Karpiel, Andrzeja Szczęsnego i Igora Sikorskiego.

Polska Kadra Narodowa Paraolimpijczyków w narciarstwie

Zuza, Andrzej i Igor mimo swoich niepełnosprawności są czynnymi sportowcami i członkami Polskiej Kadry Narodowej Paraolimpijczyków w narciarstwie alpejskim. Regularnie startują w takich zawodach jak Mistrzostwa Polski, Czech, Europy czy Świata, Igrzyska Olimpijskie czy Puchar Świata.

Cała trójka opowiedziała naszej reporterce Izoldzie Senetrze, jak to się stało, że ich pełnoprawność została ograniczona:

- Do 9. roku życia byłem normalnie zdrowym chłopakiem. Niestety wykryto u mnie nowotwór. Miałem 10 lat, konieczna była amputacja. Od dziesiątego roku życia jestem osobą niepełnosprawną – mówi Andrzej Szczęsny.

- Urodziłam się bez lewej ręki, całej. Moja prawa ręka też jest uszkodzona, bo mam kościozrost. Nie mam łokcia, więc nie mogę ręki wyprostować ani zgiąć. No i nie mam też kciuka – to Zuzanna Karpiel.

- Kiedy miałem 17 lat, jak każdy młody człowiek wspinałem się akurat po drzewach. Złamała mi się w rękach gałąź i spadłem na ziemię. Tak wyglądał mój wypadek, po którym do tej pory jeżdżę na wózku – dopowiada Igor Sikorski.

Jak się trenuje paraolimpijczyków?

Ta trójka młodych narciarzy udowadnia jednak, że żadna niepełnosprawność nie może stanąć na drodze do realizacji ich pasji. Co więcej, oni przekuli swoje sportowe zacięcie w sposób na życie i zajęli się narciarstwem alpejskim na poważnie.

- Przed wypadkiem jeździłem na nartach i na snowboardzie. Także naturalną drogą rzeczy wróciłem na stok – opowiada Igor.

Zuzanna, Andrzej i Igor należą do Polskiej Kadry Narodowej Paraolimpijczyków w narciarstwie alpejskim, trenerem której jest Michał Kłusak, także były olimpijczyk. Jak to się stało, że zaczął pracować właśnie z nimi?

- Zawsze wiązałem swoją przyszłość z tym, że może fajnie byłoby kogoś trenować. Niespodzianie udało się, że mogłem zacząć współpracę z chłopakami i Zuzą. Pamiętam mój pierwszy wyjazd, ten mój stres związany z tym, że nie miałem wcześniej za bardzo kontaktu z osobami niepełnosprawnymi. Pojechałem z Igorem na Puchar Europy i cały wyjazd chodziłem z głową w spuszczoną w dół. Nie wiedziałem, jak oni zareagują na mój wzrok – wspomina dziś Kusak.

Niepełnosprawność nie musi być ograniczeniem

Polscy sportowcy z kardy paraolimpijskiej na co dzień niemal nie zauważają swoich ograniczeń:

- Nauczyłem się z tym żyć. Robię wszystko tak, jakbym miał dwie nogi. Ja nie mam ograniczeń - mów Andrzej.

- Nigdy nie miałem taryfy ulgowej od trenera - dodaje dumnie Zuzanna.

Jak Zuza, Andrzej i Igor dogadują się podczas przygotowań do kolejnych wyzwań sportowych? W jakich aspektach są dla siebie wparciem? I jak sobie pomagają na co dzień? Zobacz w naszym materiale wideo. My tymczasem mocno trzymamy kciuki za ich występy na kolejnych zawodach, mistrzostwach i pucharach. I oczywiście – w igrzyskach olimpijskich!

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl

Zobacz też:

Trudności w wychowywaniu niepełnosprawnych dzieci. "Jeżeli chcemy coś zrobić, musimy być w jakimś stopniu egoistkami"

Podniebne loty bez ograniczeń. "Można żyć normalnie pomimo niepełnosprawności"

Szkoła specjalna i jej charakterystyka. Kto może uczęszczać do specjalnego ośrodka szkolno-wychowawczego?

Autor: Oscar Dąbkowski

Reporter: Izolda Senetra

Pozostałe wiadomości