Pierwszy dzień Ilony Ostrowskiej na stacji paliw. "Jak mi miło zobaczyć tak uśmiechniętą buzię w wiosenny dzień"
Ilona Ostrowska: pierwszy dzień na stacji ORLEN
Pierwszą klientką aktorki okazała się kobieta, Beata. - Jak mi miło zobaczyć tak uśmiechniętą buzię w wiosenny dzień – zareagowała entuzjastycznie. Ilona świetnie wczuła się w rolę i nie tylko zatankowała właściwie paliwo, ale także umyła przednią szybę i… podarowała kwiaty. Panie sprawdziły także ciśnienie w oponach, tym samym pani Beata skorzystała z wielu dostępnych na stacjach paliw ORLEN usług.
Kolejna klientka sama zatankowała auto, naszej gwieździe pozostało więc jedynie umycie przednich lamp. Tu Ilona przypomniała też o aplikacji Vitay, dzięki której nie trzeba wchodzić do budynku stacji, żeby zapłacić za paliwo.
Nie ma wątpliwości, że Ilona zjednywała sobie serca wszystkich kierowców, którym pomagała.
Nie tylko paliwo: co można zjeść na stacjach ORLEN?
Stacja benzynowa dawno przestała być tylko przystankiem „na szybkie tankowanie”. Dziś to moment oddechu – taki, który potrafi realnie poprawić komfort całej podróży. I dokładnie taką rolę pełnią stacje ORLEN z ofertą Stop Cafe.
To miejsce, gdzie po kilku godzinach za kierownicą można po prostu się zatrzymać i zadbać o podstawy: napić się dobrej kawy, zjeść coś ciepłego i na chwilę zwolnić tempo. W menu znajdziemy klasyki, które sprawdzają się w trasie najlepiej – od hot dogów i kanapek, przez burgery, aż po dania na ciepło. Do tego świeżo mielona kawa, która dla wielu kierowców jest obowiązkowym punktem każdego postoju.
Co ważne, ta oferta jest pomyślana bardzo praktycznie. Szybka obsługa, wygodne miejsca do zjedzenia posiłku i możliwość zabrania wszystkiego „na wynos” sprawiają, że nawet krótki postój daje realne poczucie regeneracji. Często pytacie mnie, co robi największą różnicę w długiej trasie – i to właśnie takie momenty: kiedy zamiast nerwowego przystanku mamy chwilę, żeby złapać oddech.
Bo dobra podróż to nie tylko sprawny start i cel – to także to, jak czujemy się po drodze.