Styl życia

"Siła jest kobietą". Łamie stereotypy na temat nauczycieli w Polsce. "Nie zmienię się tylko dlatego, że ktoś tak chce"

Styl życia

Autor:
Dominika
Czerniszewska
"Nauczycielka.i.pies"
Archiwum prywatnePokazuje na TikToku, jak wygląda życie nauczyciela w Polsce

Basia - znana w sieci jako "nauczycielka.i.pies" - na TikToku w lekkiej i zabawnej formie pokazuje, jak wygląda życie pedagoga w Polsce. Przed jakimi wyzwaniami stoi dydaktyk w XXI wieku? Jak na jej filmiki reagują rodzice? – Irytuje mnie fakt wrzucania wszystkich nauczycieli do jednego worka – mówi w cyklu "Siła jest kobietą". 

Siła jest kobietą: Każda jest inna. Każda wyjątkowa. Każda ma różne cele i marzenia, inną historię do opowiedzenia. Łączy je jedno. Bohaterki tego cyklu udowadniają, że siła jest kobietą.

Zobacz wideo: Nauka

Nauka

Nowy język w trzy miesiące – jak to zrobić?
Nowy język w trzy miesiące – jak to zrobić? Dzień Dobry TVN
wideo 2/5

Nauczycielka na TikToku

Dominika Czerniszewska, dziendobry.tvn.pl: "W przyszłości będę nauczycielką" – to marzenie wielu dziewczynek. Zaliczałaś się do tego grona?

Basia, "nauczycielka.i.pies": Od dziecka marzyłam o tym, żeby zostać aktorką, jednak los postanowił inaczej. Właściwie jako młoda osoba nigdy nie miałam sprecyzowanych planów. Żyłam tu i teraz. Nigdy nie chciałam studiować. Wyjechałam do Anglii, zaczęłam zarabiać, ale za namową znajomych zmieniłam swoje plany i postanowiłam spróbować studenckiego życia. Nie byłam przekonana, czy to dobry pomysł, ale… studia mnie wciągnęły. Może dlatego nie skończyłam na jednych. Praca nauczyciela to też po części aktorstwo. Codziennie muszę się wcielać w nowe role.

Twoje umiejętności aktorskie możemy podziwiać w mediach społecznościowych. Jesteś kreatorką i inspiratorką. Co stało za wyborem założenia profilu na TikToku?

Podczas pandemii, w wyniku nudy, skupiłam się na oglądaniu filmików i nie sądziłam, że sama będę kiedyś je tworzyć. Na samym początku w moich nagraniach występowała głównie sunia Furia. Nie chciałam pokazywać siebie. Wynikało to ze strachu: "Bo co ludzie powiedzą?", "Co nauczyciele powiedzą?", "Co rodzice powiedzą?". Pewnego dnia stwierdziłam jednak - dlaczego nie? Zmieniłam nazwę na nauczycielka.i.pies, po czym zaczęłam wrzucać luźne filmiki. Do marca 2021 r. moje konto obserwowało 10 tys. osób. Mało kto mnie kojarzył. Nikt z otoczenia nie wiedział też, że nagrywam. Natomiast kiedy opublikowałam kilkusekundowy filmik, który przedstawiał przerwę w mojej klasie, nagle z 10 tys. widzów zrobiło się 100 tys. Profil się rozkręcił. Nagrania zaczęły docierać do dzieci, nauczycieli i rodziców. Obecnie mam ponad 600 tys. obserwatorów. W tym momencie na platformie jest więcej mnie i mojej klasy niż Furii. Filmiki z psiakiem pojawiają się od czasu do czasu.

Wspomniałaś o swoich obawach. Jak Twoje nagrania odbierają rodzice uczniów?

Rodzice moich uczniów nigdy nie powiedzieli niczego złego na temat mojej działalności w Internecie. Przynajmniej tego nie usłyszałam. Część z nich wręcz mnie wspiera. Natomiast negatywne komentarze pojawiały się od czasu do czasu. Na TikToku ludzie pod płaszczykiem anonimowości pisali, że "nigdy nie chcieliby takiej nauczycielki dla swoich dzieci". Zdarzyły się też wiadomości z pogróżkami zgłoszenia moich filmów do różnych instytucji. Wtedy moje wątpliwości się nasiliły. Zastanawiałam się, czy mam dalej prowadzić swój profil, ale rodzice moich uczniów utwierdzali mnie w przekonaniu, że wszystko jest dobrze i nie mam się, czym martwić.

Rozumiem, że wszelkie wątpliwości zostały rozwiane.

Tak. TikTok nauczył mnie pewnej odporności. Nie biorę odpowiedzialności za myśli i opinie innych ludzi. Jeżeli komuś nie podoba się moje zachowanie albo sposób bycia, to cóż mogę poradzić? Nie zmienię się tylko dlatego, że ktoś tak chce. Ostatnio przeczytałam w Internecie, że martwienie się myślami innych to pozostawanie ich więźniem. Nie oznacza to jednak, że czasami nie biorę czegoś do siebie. Chyba nie ma ludzi ze stali.

Zobacz wideo: Nauczyciel i uczniowie zbudowali robota

Nauczyciel i uczniowie zbudowali robota
Nauczyciel i uczniowie zbudowali robota
Dzień Dobry TVN

Raczej nie. Na temat nauczycieli powielanych jest wiele bolesnych stereotypów. Który z nich najbardziej Cię irytuje?

Przede wszystkim to, że nic nie robimy, a zarabiamy ogromne pieniądze. Zliczałam przez jakiś czas swoją tygodniową pracę i zawsze wychodziło ponad 40 godzin. Niektórym się wydaje, że praca nauczyciela to przeprowadzenie 5 lekcji i wyjście do domu, ale to tak nie wygląda. Irytuje mnie również fakt wrzucania wszystkich nauczycieli do jednego worka i porównywania na podstawie wcześniejszych doświadczeń. Nie ma ludzi idealnych. W każdym zawodzie znajdzie się czarna owca.

Kulisy życia nauczyciela w Polsce

Pamiętam Twój pasek z wypłatą, który udostępniłaś w sieci. Był on szeroko komentowany. Czy jesteś w stanie utrzymać się z pensji?

Jako młoda osoba miałam przeświadczenie, że nauczyciele sporo zarabiają. Teraz wiem, że to spojrzenie było błędne. Obecnie pensja zasadnicza nauczyciela kontraktowego wynosi 3 034 zł brutto. Pasek z wypłaty, który pojawił się w sieci, zawierał dodatek wiejski, motywacyjny i wychowawczy. Stąd zawrotna suma 2 850 zł. Jednak nie wszyscy nauczyciele otrzymują takie dodatki. Czy jestem w stanie utrzymać się za taką pensję? Pewnie nie. Jednak nigdy nie próbowałam. Nie mieszkam sama, a moja wypłata stanowi tylko część budżetu domowego. Poza tym praca w szkole nie jest moim jedynym zajęciem zarobkowym.

@nauczycielka.i.pies Hejt za 3.. 2.. 1.. Nie wierzysz? Wejdź na moją relację i zobacz wyciągi innych nauczycieli. #nauczyciel Witch Familiar (Classical) [Classic](143628) - dice

Podane kwoty pozostawiają wiele do życzenia. Zastanawiam się, jak radziłaś sobie z nauką zdalną? Wielu nauczycieli się skarżyło.

Nie miałam z tym żadnych problemów. Na samym początku pandemii mieliśmy tylko wysyłać materiały, więc kręciłam dla dzieci filmy na YouTube. Dzięki temu nauczyłam się, jak to robić. Podczas kolejnych fal łączyliśmy się już na odpowiednich platformach i radziliśmy sobie z lekcjami całkiem nieźle. Na początku ciężko było się przestawić, ale z biegiem czasu szło nam coraz lepiej. Nie mieliśmy żadnych zaległości programowych. Jednak moim zdaniem nauka online nigdy nie zastąpi żywego kontaktu z dzieckiem i lekcji prowadzonej w klasie.

Strajk nauczycieli, pandemia, nauka zdalna, wojna – od kilku lat mierzymy się z wyzwaniami, o których nikomu się nie śniło. Jak przekazujesz dzieciom trudne informacje?

Moi uczniowie są mistrzami w zadawaniu trudnych pytań. Niejednokrotnie zdarzało mi się ustalać strategię wspólnie z rodzicami w celu obrania jednej wersji. Dzieci wszystko interesuje, więc nie mogę pozostawiać trudnych pytań bez odpowiedzi. Wojna, pandemia, śmierć - to tematy bardzo często poruszane wśród najmłodszych. Nie można tłumić w nich ciekawości, ale też należy je odpowiednio przedstawiać. Przede wszystkim nie mówimy wszystkiego. Opieramy się na najważniejszych informacjach, a treść dopasowujemy do wieku dziecka.

Dzieci wychowują się w dobie hulającego Internetu i mediów społecznościowych. Na co my, dorośli, powinniśmy zwrócić uwagę?

Obecnie dzieci mają dostęp do ogromnej bazy danych, ale nie zawsze w tej bazie są treści dla nich przeznaczone. Nie można zabronić dziecku korzystania z Internetu, ale uważam, że należy mieć nad tym jakąś kontrolę. Nie wszystkie portale są odpowiednie dla młodego widza. Dzieci należy przestrzegać przed niebezpieczeństwami czyhającymi w sieci i zwracać uwagę na ich poczynania.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Masz ciekawą historię do opowiedzenia? Chcesz zostać bohaterką cyklu Siła jest kobietą? Napisz do mnie: dominika_czerniszewska@discovery.com

Zobacz też:

Autor:Dominika Czerniszewska

Źródło zdjęcia głównego: Archiwum prywatne

Pozostałe wiadomości