Od północy do północy. Tu przebiega granica między starym a nowym rokiem

Fajerwerki
Od północy do północy. Tu przebiega granica między starym a nowym rokiem
Źródło zdj. gł.: Olena Malik/Getty Images
Choć cały świat odlicza sekundy do północy, nie wszędzie Nowy Rok zaczyna się w tym samym momencie. Gdy jedni już świętują przy fajerwerkach, inni wciąż czekają na wybicie północy, a są i tacy, którzy mogą przywitać nowy rok… dwa i więcej razy. Co sprawia, że czas płynie tak różnie w różnych zakątkach Ziemi?
Kluczowe fakty:
  • Ziemia jest podzielona na 24 strefy czasowe, których granice są nieregularne i dostosowane do granic państw oraz uwarunkowań politycznych.
  • Kiribati, po przesunięciu Międzynarodowej Linii Zmiany Daty w latach 90. XX wieku, stało się miejscem, gdzie Nowy Rok witany jest najwcześniej na świecie.
  • Najpóźniej Nowy Rok rozpoczyna się na Baker Island i w American Samoa, położonych po zachodniej stronie Międzynarodowej Linii Zmiany Daty.

Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo

DD_20241231_Nowy_rok_poczatek_REP
Gdzie najwcześniej, a gdzie najpóźniej powita się Nowy Rok?
Źródło: Dzień Dobry TVN

Nowy rok obchodzony na świecie

Ziemia została podzielona na 24 strefy czasowe, jednak ich granice w rzeczywistości nie tworzą prostych, regularnych linii. Przebiegają one w sposób nieregularny, dopasowując się do granic państw, wysp oraz uwarunkowań politycznych.

Szczególne znaczenie ma Międzynarodowa Linia Zmiany Daty (z angielskiego International Date Line) - umowna granica przebiegająca przez Ocean Spokojny, wzdłuż której następuje zmiana daty kalendarzowej. To właśnie jej przebieg decyduje o tym, które regiony świata witają Nowy Rok jako pierwsze, a w których ma to miejsce najpóźniej.

Kto najwcześniej zaczyna nowy rok

Mało kto zdaje sobie sprawę, że pierwsi ludzie na Ziemi witający Nowy Rok mieszkają w jednym z najmniej znanych krajów świata – w Kiribati. Ten rozległy archipelag na środkowym Pacyfiku, liczący ok. 120 tysięcy mieszkańców, obejmuje ponad 30 atoli i wysp rozsianych na ogromnej powierzchni oceanu. To właśnie tutaj, w miejscowościach o zaskakujących nazwach - Banana, London, Paris czy Poland - Nowy Rok pojawia się wcześniej niż gdziekolwiek indziej. Jednak nie zawsze tak było.

Jeszcze w drugiej połowie XX wieku linia zmiany daty przecinała ona terytorium Kiribati, powodując, że mieszkańcy jednego państwa żyli w dwóch, różnych dniach kalendarzowych, a na przełomie roku, nawet w dwóch różnych latach. Różnica sięgała bowiem 24 godzin. To, jak można się domyślać, powodowało niemałe problemy. Aby ujednolicić czas w całym kraju, władze Kiribati w latach 90. XX wieku zdecydowały o przesunięciu linii o kilkaset kilometrów na wschód. Dzięki temu stolica - South Tarawa – oraz wschodnie wyspy, w tym Poland, znalazły się w tej samej strefie czasowej. Jednocześnie linia nie przebiega tam prosto, a omija wyspy i ponownie wraca.

W rezultacie to właśnie Kiribati stało się miejscem, w którym symbolicznie rozpoczyna się każdy nowy rok. Gdy większość świata dopiero przygotowuje się do sylwestrowej nocy, mieszkańcy Pacyfiku już świętują, witając pierwsze minuty nowego roku kalendarzowego

Kto najpóźniej zaczyna nowy rok

Gdy w Azji, Europie, Afryce i obu Amerykach kalendarze wskazują już 1 stycznia, wciąż istnieją punkty na mapie, gdzie trwa jeszcze stary rok.

Najpóźniej Nowy Rok witają bowiem mieszkańcy American Samoa – niewielkiego terytorium Stanów Zjednoczonych położonego na Pacyfiku, około 70 kilometrów od wyspy Samoa. Choć dzieli je niewielka odległość, leżą one po przeciwnych stronach Międzynarodowej Linii Zmiany Daty, co sprawia, że gdy w Samoa świętowanie dawno się skończyło, w American Samoa dopiero trwa odliczanie do północy.

Absolutnym końcem noworocznej fali jest jednak Baker Island – niezamieszkana wyspa również należąca do USA. To właśnie tam Nowy Rok "przychodzi" jako ostatni na całym globie, około godzinę po American Samoa. Wyspa jest jednak niezamieszkała, a brak stałych mieszkańców sprawia jednak, że jedynymi obserwatorami tego momentu są tam jedynie dzikie zwierzęta. Jak można się jednak domyślić, im nie robi to większej różnicy. Są też wolne od huku obchodów nowego roku.

Nowy rok można świętować dwa razy

Jeśli uwielbiamy obchody nowego roku, to spokojnie możemy zrobić to dwa razy w przeciągu zaledwie 24 godzin. Oczywiście nie będzie to najtańsza impreza, ale dla prawdziwych fanów podróży w czasie, może być to nie lada gratka. Co trzeba zrobić?

Najpierw musimy dotrzeć na Hawaje, a następnie udać się do Poland, które, jak już wspominaliśmy, jako pierwsze obchodzi nowy rok. Dotrzeć można tam promem lub samolotem. Rano wystarczy wrócić do Honolulu na Hawajach, by wieczorem ponownie obchodzić świętowanie nadejścia nowego roku.

Nikt jednak nie pobije rekordu astronautów, którzy co 1,5 h zmieniają linię zmiany daty, a tym samym w ciągu jednego dnia ziemskiego mogą obchodzić nowy rok aż 16 razy.

Zobacz także:

Źródło: National Geographic
Autorka/Autor: Teofila Siewko