Styl życia

Rozpoczął się festiwal piosenki żeglarskiej Shanties. "Muzyka łączy. Zwłaszcza wspólny śpiew"

Styl życia

Autor:
Sabina
Zięba
Reporter:
Robert Stockinger
Rozśpiewany rejs, czyli szanty krakowskie
Rozśpiewany rejs, czyli szanty krakowskieDzień Dobry TVN
wideo 2/19

W Krakowie ruszył właśnie 41. międzynarodowy festiwal piosenki żeglarskiej Shanties. To najważniejsza impreza tego typu w Polsce i jedna z większych na świecie. Czego można się na niej spodziewać? O tym w Dzień Dobry TVN opowiedział główny organizator wydarzenia, Marek Szurawski.

Festiwal piosenki żeglarskiej

Shanties, czyli coroczny festiwal muzyki żeglarskiej i morskiej odbywa się w Krakowie już od 1981 roku. Był inicjatywą Młodzieżowego Klubu Morskiego "Szkwał". Co roku przyciągał coraz większą liczbę zainteresowanych, przez co wprowadzono trzy kategorie konkursowe – szanta klasyczna, piosenka autorska oraz interpretacja współczesna piosenki żeglarskiej. Co znajdzie się w programie tegorocznego festiwalu?

- Jak zawsze - już po raz 41 - przekrój polskiej, ale i światowej szeroko rozumianej muzyki morza, a więc przede wszystkim piosenki, ballady morskie polskie i zagraniczne, ale również wątek szantowy, czyli klasyczna muzyka pieśni pracy, charakterystyczna dla dawnych załóg na wielkich żaglowcach. Był to fantastyczny czas XIX wieku, kiedy na morzach i oceanach pojawiły się nie tylko najszybsze, ale i najpiękniejsze żaglowce w historii - opowiadał Marek Szurawski w Dzień Dobry TVN.

Shanties w Krakowie

Charakter międzynarodowy festiwal Shanties zyskał w 1987 roku. Wówczas w konkursach pojawili się wykonawcy m.in. z Wielkiej Brytanii, Holandii czy Szwecji. Cztery lata później uzgodniono, że każda edycja festiwalu będzie miała swój motyw przewodni. Poza tym wprowadzono regulamin, zgodnie z którym wykonawcy prezentują recitale, który jury ocenia jako całość.

- Ludzie przyjeżdżają. To już jest trzecie pokolenie, które zjawia się tutaj, w Krakowie, ale i na innych imprezach szantowych w Polsce. Jest niezwykła atmosfera i nastrój. Tak myślę sobie od jakiegoś czasu, że chyba chodzi o to, co zauważył już Joseph Conrad kiedy pisał, że morze jest zawsze wrogie człowiekowi, a statek na morzu wymaga, aby w załodze istniała solidarność i wzajemne wsparcie. Inaczej się zginie. (...) Muzyka łączy. Zwłaszcza wspólny śpiew - tłumaczył Marek Szurawski w naszym programie.

Zobacz także:

Autor:Sabina Zięba

Reporter: Robert Stockinger

Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN

Pozostałe wiadomości