Co zrobić z jedzeniem, które zostaje po Wielkanocy? Możemy oddać je do "jadłodzielni"

Styl życia

Capuski/Getty Images

Polacy uwielbiają spotykać się w święta z najbliższymi przy suto zastawionym stole. Mimo że w tym roku większość z nas spędza Wielkanoc w okrojonym gronie, to najprawdopodobniej i tak zostanie nam wiele świątecznych potraw. Co zrobić, gdy sernik i sałatka warzywna zdążą nam się już znudzić? Możemy podzielić się nimi z innymi osobami.

Ruch zero waste od kilku lat cieszy się coraz większą popularnością wśród Polaków. Inicjatywa recyklingu dotyczy nie tylko mody, ale również jedzenia. W sieci nie brakuje grup, na których internauci promują foodsharing, czyli ideę dzielenia się nadmiarem produktów spożywczych lub gotowych dań z innymi. Warto zainteresować się tym tematem zwłaszcza przy okazji świąt wielkanocnych.

"Jadłodzielnie" w Warszawie

W Warszawie stoi już ponad 30 "jadłodzielni" (pełna lista na stronie internetowej warszawa19115.pl). Są to wolnostojące, ogólnodostępne i bezpłatne punkty, gdzie każdy może zostawić jedzenie, lub poczęstować się czymś z lodówki. Obowiązują jednak pewne zasady. Należy przynieść produkty, które nadają się do spożycia i są w terminie przydatności. Jedzenie powinno być zapakowane szczelnie w czystych opakowań. Do domowych wyrobów koniecznie trzeba dodać skład oraz datę przygotowania. Jeżeli chodzi o ograniczenia, to w "jadłodzielniach" nie zostawia się nadgniłych rzeczy, surowego mięsa, dań z surowymi jajami i niepasteryzowanym mlekiem.

Foodsharing w innych miastach

Oczywiście idea "jadłodzielni" rozwija się nie tylko w Warszawie. Mobilne lodówki stoją również w innych polskich miastach. Znajdziemy je między innymi w Szczecinie, Krakowie, czy Poznaniu. Z punktów korzystają nie tylko osoby starsze i ubogie. W Toruniu jedna z "jadłodzielni" powstała w akademiku i cieszy się niemałym zainteresowaniem studentów.

Ruch Foodsharing jest obecny w Polsce już od blisko pięciu lat. Pierwsza "jadłodzielnia" została otwarta w maju 2016 roku w Warszawie. Idea ta szybko spodobała się Polakom i zaczęła zyskiwać coraz większą popularność. Trend na dzielenie się żywnością przywędrował nad Wisłę z sąsiednich Niemiec. Tam idea ta rozwija się z powodzenia już od wielu lat.

Więcej informacji na temat foodsharingu można przeczytać na facebookowym profilu zrzeszającym sympatyków inicjatywy.

Zobacz wideo: W 50 polskich miastach powstały "jadłodzielnie". Miejsca, w których można przekazać nadmiar żywności potrzebującym

Zobacz też:

Syn Kasi Nosowskiej nosi jej ubrania sprzed lat. "To przykład na to, że rozmiar nie ma znaczenia"

Tola Szlagowska wróciła z nową płytą. Dlaczego zniknęła? "Kompletnie nie zależało mi na tym, żeby być sławną"

Wyrzucasz obierki? Nie rób tego - możesz je wykorzystać na wiele sposobów

Autor: Mateusz Łysiak