Styl życia

Pies, który został gwiazdą. Groszek skradł serca dzieci i straży miejskiej

Styl życia


Karolina Mazurkiewicz zna się z Groszkiem już prawie trzy lata. Pies w przeszłości był na łańcuchu, trafił do przechowalni miejskiej, aż wreszcie otrzymał dom tymczasowy. Zwierzak miał wówczas około 1,5 roku. Chwilowa właścicielka i uroczy czarny psiak z piernikowymi łapkami na tyle jednak przypadli sobie do gustu, że postanowili nigdy się nie rozstawać. Karolina była naszym gościem i opowiedziała widzom Dzień Dobry TVN o niesamowitej więzi ze swoim psem.

Groszek psią gwiazdą

Szybko okazało się, że Groszek to urodzona gwiazda i ma talent aktorski, a jego kariera ruszyła jak z kopyta (a raczej z łapki!). Psiak w byle czym jednak nie gra. Produkcja zawsze musi nieść przesłanie o charakterze edukacyjnym. Co więcej, Groszek świetnie rozumie się zarówno z dziećmi, dla których jest wspaniałym nauczycielem, jak i doskonalącymi się weterynarzami, którym, dla dobra nauki, pozwala zrobić sobie USG czy EKG.

- Groszek już dawno zapracował na swoją emeryturę. Przeszkolił kilkaset dzieci, wielu dorosłych. Pracował w straży miejskiej, pracował z lekarzami weterynarii, występował na planach filmowych - powiedziała Karolina Mazurkiewicz, właścicielka Groszka.

- Jeśli chodzi o sceny filmowe, to Groszek ma małe portfolio. Natomiast dużo pracy włożył w pracę z wrocławską strażą miejską. Z Animal Patrolem, przygotowywał kampanię edukacyjną. Ponadto grał psa potrąconego przez samochód. Był wyciągany przez strażników miejskich z zamkniętego samochodu. Pracował także z końmi. Plus każda praca z dziećmi wymaga od niego dużego przygotowania - dodała.

Groszek może stracić wzrok

Właścicielka psiej gwiazdy wyznała w naszym studiu, że Groszek wkrótce może przestać widzieć. Wszystko przez wrodzoną wadę genetyczną, która dała się we znaki po 4 latach życia psa.

- 26 listopada Groszek zachorował, widzi tylko 30 proc. jednym okiem. To wada genetyczna, która postępowała. Trafiliśmy do lekarzy. We Wrocławiu mamy wybitnych specjalistów, którzy zajęli się nim na najwyższym poziomie. Mamy szansę zachować te 30 proc. wzroku. Jeśli straci wzrok całkowicie, zobaczymy, czy będzie w stanie pracować, jeżeli nie, to będzie dalej moim ukochanym psem - usłyszeliśmy od Karoliny Mazurkiewicz.

Pies, który wyczuł koronwirusa

Groszek cechuje się niezwykłą empatią i wrażliwością. Ponadto jak przyznaje jego właścicielka, nie można odebrać mu świetnej intuicji. To dzięki niej pies uchronił swoją panią przed koronawirusem.

- Większość naszych zajęć w szkołach została odwołana przez pandemię. Tylko raz zrobiliśmy takie zajęcia. Zdarzyła się wtedy dziwna sytuacja. Groszek negatywnie reagował na jedną z pań na sali. A to dziwne, bo to była serdeczna i miła pani, a on mruczał w jej stronę i nie dał mi do niej podejść. Kilka dni później okazało się, że ta osoba była zakażona koronawirusem - wyznała Karolina Mazurkiewicz.

- Groszek jest bardzo empatyczny i łagodny. Świetnie się odnajduje w sytuacjach stresowych. Groszek jest psem, który jest bezpieczny. Jest cierpliwy do dzieci. Znosi wiele rzeczy, które dla innych psów są niekomfortowe. Dobrze reaguje na hałas, czy gwałtowne ruchy - podsumowała opiekunka Groszka.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Zobacz też:

Autor: Oskar Netkowski

Tagi:
Prowadzący:
Tagi:
Prowadzący:
Pozostałe wiadomości