Finanse i Praca

Niemcy będą płacić 1200 euro za nic. "Człowiek będzie siedział w domu i dostawał pensję minimalną"

Finanse i Praca

1200 euro za nic? Otóż tak! Na taki pomysł wpadł niemiecki rząd. Tamtejsze władze zdecydowały się na nietypowy eksperyment. Przez trzy lata ponad setka osób ma otrzymywać pensję minimalną. Czemu ma to służyć? Co w ten sposób chcą osiągnąć nasi zachodni sąsiedzi? W Dzień Dobry TVN na ten temat rozmawialiśmy z Kamilą Gierko, Polką, która mieszka w Niemczech i Mateuszem Walczakiem, dziennikarzem TVN24 BiS.

1200 euro za nic. Czy to dobry pomysł?

Niemcy wpadli na nietypowy pomysł. W ramach eksperymentu 122 osoby - przez trzy lata - będą otrzymywały pensję minimalną w wysokości 1200 euro za nic. Do udziału w projekcie zgłosiła się Kamila Gierko, Polka, która mieszka w Niemczech. - Dowiedziałam się o nim z internetu i postanowiłam się zgłosić. Musiała wypełnić kwestionariusz. Pytano w nim m.in. o wysokość zarobków, czy się mieszka w jedno- czy wieloosobowym gospodarstwie - mówiła w Dzień Dobry TVN pani Kamila.

Eksperyment, na który zdecydowały się niemieckie władze, ma pokazać, czy Niemcy będą tylko konsumować i oszczędzać czy też będą aktywni na rynku pracy. - Kluczowym pytaniem jest, co ten człowiek zrobi? Pojedzie na plażę i będzie odpoczywał czy też będzie chciał podjąć jakieś działania. Zwolennicy tego projektu uważają, że mogą na nim skorzystać matki. Dzięki tym środkom będą mogły np. założyć własny biznes. Są też głosy, że to zadłużanie państw - mówiła w Dzień Dobry TVN Mateusz Walczak, dziennikarz TVN24 BiS.

Warto dodać, że Niemcy nie są pierwszym krajem, które zdecydowały się na takie rozwiązanie. Kilka lat wcześniej podobny eksperyment przeprowadzono w Finlandii. - Dzięki takim działaniom udało się zaktywizować osoby, które brały udział w projekcie, zwłaszcza kobiety. Uczestnicy deklarowali, że czuli się pewniej i mieli mniejszą skłonność do depresji - dodał dziennikarz.

Niemcy o pomyśle rządu

Pani Kamila nie zakwalifikowała się projektu. W rozmowie z Małgorzatą Ohme i Filipem Chajzerem wyznała, że te pieniądze przeznaczyłaby na przyjemności i rozkręcenie własnego biznesu. A co sami Niemcy myślą o tym projekcie? - Zdania są podzielone. Obawiają się wzrostu cen, podatków. Może się wydać, że 1200 euro to dużo, ale przeliczając koszty utrzymania, to okazuje się, że ta kwota wcale nie jest taka wysoka - dodała.

Mimo że takie rozwiązanie budzi skrajne emocje, to w ocenie dziennikarza TVN24 BiS właśnie tak w przyszłości będzie wyglądał rynek pracy. - Czeka nas robotyzacja. Roboty trzeba opodatkować, a człowiek będzie siedział w domu i dostawał pensję minimalną. Zwolennikiem takiego rozwiązania jest m.in. Elon Musk - dodał dziennikarz.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki zobaczysz na Player.pl.

Zobacz także:

Zalegający z alimentami stracą prawo do dziedziczenia. Rząd szykuje nową karę dla dłużników

ZUS bierze pod lupę zwolnienia lekarskie. Będą wzmożone kontrole

Wracają wcześniejsze emerytury. Kto na tym skorzysta, a kto straci?

Autor: Katarzyna Oleksik

Pozostałe wiadomości