Finanse i Praca

Ceny mieszkań w Polsce a pandemia COVID-19

Finanse i Praca

Autor:
Adrianna
Kowalczyk
mat. prasowe Ceny mieszkań w Polsce a pandemia

Dla wielu osób temat pandemii jest szczególnie istotny i to nie tylko ze względu na stan zdrowia – kryzys odczuły bowiem także nasz portfele. Niektórzy pracodawcy musieli zdecydować się na przeprowadzenie zwolnień, a inwestorzy giełdowi mieli do czynienia z poważnym krachem. Jak pandemia wpłynęła na rynek nieruchomości i ceny mieszkań?

Początek pandemii nie był łatwy dla nikogo

Pojawienie się pierwszych zachorowań i wprowadzanie restrykcji chyba dla wszystkich oznaczało jedną wielką niewiadomą. Na początku pandemii trudno było przewidzieć, ile osób i jak ciężko przejdzie chorobę, a także jak przełoży się to na gospodarkę. Wielu z nas spodziewało się wprowadzenia stanu wyjątkowego. To z kolei spowodowało, że więcej pieniędzy przeznaczaliśmy na cele konsumpcyjne i bardzo często wycofywaliśmy się z inwestycji. Obawiając się o pracę, rezygnowaliśmy też z większych zakupów, zwłaszcza na kredyt. To wszystko przyczyniło się do zahamowania na rynku nieruchomości. Od samego początku można było zauważyć spadek zainteresowania ofertami zarówno z rynku pierwotnego, jak i wtórnego. Obawiając się o swoje zdrowie, wiele osób rezygnowało z zakupu jeszcze przed spotkaniem z pośrednikiem. Nagły spadek popytu przełożył się na spadek cen mieszkań, lecz nie na długo.

Nieco później ceny się ustabilizowały

Niedługo po tym, jak Minister Zdrowia ogłosił pojawienie się pierwszego przypadku COVID-19, RPP zadecydowała o obniżeniu stóp procentowych. Niespełna miesiąc później scenariusz ten się powtórzył. Ostatecznie w pierwszej połowie 2020 roku mieliśmy do czynienia aż z trzema obniżkami stóp procentowych, na skutek czego lokaty stały się niemalże nieopłacalne, natomiast kredyty tanie jak nigdy. Pod koniec pierwszej połowy 2020 roku ustabilizowała się też liczba zakażeń i dochodziło do powolnego odmrażania gospodarki. To sprawiło, że ceny nieruchomości przestały spadać, a w niektórych regionach Polski nawet zaczynały wzrastać. Z uwagi na niskie oprocentowanie lokat, wielu inwestorów zaczęło wycofywać pieniądze z banku i lokować je na rynku nieruchomości. Coraz częściej na zakup mieszkania decydowały się też osoby, które chciały wziąć kredyt hipoteczny. Znaczny wzrost popytu spowodował, że załamanie rynku było jedynie chwilowe.

Obecnie widać tendencję wzrostową

Początek drugiej połowy 2020 roku znów przyczynił się do spowolnienia rynku, natomiast nie było ono tak silne, jak na początku pandemii. Po trzeciej fali koronawirusa można wyciągnąć już pewne wnioski. Rynek nieruchomości nie reaguje tak silnie na wzrost zachorowań jak np. rynek giełdowy. Mimo chwilowych spadków cen, widać tendencję wzrostową. W największych miastach w Polsce od sierpnia 2020 roku do sierpnia 2021 roku ceny nieruchomości wzrosły i to nawet o kilkanaście procent. Prym we wzroście cen mieszkań wiedzie Łódź i Kraków. W pierwszym z tych miast w ciągu ostatniego roku wzrosły aż o 13%, natomiast w drugim o 12%. Nieco wolniej rosną ceny w pozostałych dużych miastach. Dla przykładu w Warszawie zauważalny jest wzrost o 8%, w Poznaniu o 6%, a w Gdańsku o 5%. https://bigdata.rynekpierwotny.pl

Autor:Adrianna Kowalczyk

Źródło zdjęcia głównego: mat. prasowe

Pozostałe wiadomości