Styl życia

Kirill choruje na SMA. Filip Chajzer apeluje o pomoc: "Zamiast zabawek przy łóżeczku chłopca gromadzi się coraz więcej sprzętu medycznego"

Styl życia

Kirill to maluch, który choruje na SMA. Aby choroba nie postępowała, chłopiec musi otrzymać najdroższy lek świata. W pomoc zaangażowała się ekipa "Na Wspólnej", oferując zwycięzcy licytacji możliwość zagrania w serialu. Ostatnio do akcji dołączył również Filip Chajzer, który w mediach społecznościowych nagłośnił historię Kirilla.

Mały Kirill potrzebuje pomocy

Kiedy Kirill miał półtora miesiąca, jego rodzice zauważyli, że nie porusza nóżkami. Niemal natychmiast zwrócili się do lekarzy. - Początkowo powiedzieli nam, że dziecko po prostu wolniej się rozwija, ale długo nie było wiadomo dlaczego - mówiła w Dzień Dobry TVN Daria Kondrasheva, mama chłopca.

W końcu rodzicom zasugerowano wykonanie badań genetycznych. - Po analizie badania krwi okazało się, że cierpi na rdzeniowy zanik mięśni. Miał wtedy zaledwie trzy miesiące - dodała. Niestety Ukraina, z której pochodzi Kirill nie oferuje dzieciom z jego schorzeniem żadnego leczenia. Dlatego rodzice chłopca postanowili poszukać pomocy w Polsce.

- Ta choroba rozwija się błyskawicznie i leczenie trzeba zacząć jak najwcześniej - mówiła mama chłopca. Stan Kirilla cały czas się pogarsza. Jedyną szansą dla chłopca jest terapia genowa, która kosztuje 9 mln złotych. Rodzice nie są w stanie sami uzbierać takiej kwoty i potrzebują pomocy. Każdy kto chce i może ich wspomóc może wejść na stronę fundacji siepomaga.pl i wpłacić dowolną kwotę.

Wizyta na planie zdjęciowym i epizod w "Na Wspólnej"

Jakiś czas temu Lidia Sadowa opublikowała w swoich mediach społecznościowych poruszający apel, w którym prosiła o pomoc Kirillowi i jego rodzicom w walce z SMA 1. Ekipa "Na Wspólnej", czyli serialu, w którym występuje aktorka, stanęła na wysokości zadania i zorganizowała dla swoich fanów licytację.

- Wiecie, do czego mam największe szczęście w swojej pracy? Do ludzi! Przekonuje się o tym zwłaszcza ostatnio, kiedy dostaję tyle niesamowitego wparcia przy naszej zbiórce. Wzrusza mnie to niezmiennie, bo to wcale nie jest taka oczywista sprawa. I będę za to wdzięczna zawsze. Miejscem dla mnie szczególnym jest "Na Wspólnej" TVN i wiecie co? Nie zastanawiali się nawet chwili, jak usłyszeli, że potrzebna jest pomoc. Dlatego z dziką dumą ogłaszam, że już za chwilę rusza licytacja dnia na planie i epizodu w serialu "Na Wspólnej" - czytamy we wpisie Lidii Sadowej.

- Ja zapraszam na komendę, opowiem Wam, jak było w szponach mafii, wypijemy kawę z Tadeusiakiem, może zajrzymy do baru na pierogi do pani Marii? Zaręczam, że na pewno nie będziecie się nudzić - zachęcała aktorka.

Fani entuzjastycznie zareagowali na wieść o aukcji. Wystarczy zajrzeć w komentarze:

- "Właśnie rozmawiałam ze znajomymi, żeby licytowali, póki jeszcze mogą". "Lidia jesteś kobieta rakieta!". "Ma Pani ogromne serce".

Filip Chajzer prosi o wsparcie

Do akcji włączył się teraz nasz redaktor i prowadzący, Filip Chajzer. W mediach społecznościowych napisał: - Historia, którą zaraz przeczytacie nadaje się na film. Oskarowy. Jeśli kiedyś ktoś zechce go nakręcić to teraz od nas zależy jak się skończy. Historia zaczyna się w Donbasie. To miejsce z gatunku tych średnio bezpiecznych. Trwa konflikt zbrojny. Wychodząc z domu do pracy teoretycznie powinieneś wrócić wieczorem, ale tylko teoretycznie. Ruslan Kondrashev pracuje w kopalni. Jego żona Daria w pizzerii. Ich życie do góry nogami wywraca diagnoza ukochanego Synka - Kirilla. Zaczęło się bardzo niewinnie. Kiedy Kirill miał półtora miesiąca, rodzice zauważyli, że nie porusza nóżkami. Badania, szpitale, lekarze i wkońcu wyrok - SMA, rdzeniowy zanik mięśni typu 1. Na Ukrainie taka diagnoza to autentycznie wyrok, nie ma żadnej procedury leczenia. Jedyne co możesz zrobić to patrzeć dzień po dniu na powolną śmierć swojego dziecka. W męczarniach. I teraz zaczyna się akcja. Bo działać trzeba błyskawicznie. Ziemią obiecaną Ruslana i Darii jest Polska. Sprzedają wszystko co mają, to co potrzebne pakują do jednej walizki. W tym samym czasie wybucha pandemia. Granice pokonują dzięki celnikowi, który popłakał się słuchając ich historii i nie robił problemów. Pewnie ten człowiek uratował życie chłopca. W Polsce natychmiast dostaje pierwszy zastrzyk spinrazy. Ma 7 mscy. Powinien dostać go zaraz po diagnozie. Tydzień wcześniej stracił możliwość samodzielnego jedzenia i przekręcania główki. Tydzień! Zabrakło jednego tygodnia. Spinraza jedynie hamuje chorobę, ale ona będzie postępować. Jedyna szansa? LINK W BIO ⚠️ lek, który uratuje życie chłopca kosztuje miliony. Szybko policzyłem, że to grubo ponad 1000 lat pracy taty chłopca . Co zostało? Polska siła. Polskie serca ponad granice i podziały. Wszyscy jesteśmy ludźmi, takimi samymi, bez znaczenia czy nasz paszport ma kolor niebieski czy czerwony. Daria z Ruslanem mieszkają w Warszawie na Pradze. On pracuje na budowie. Ona zajmuje się swoim skarbem. Zamiast zabawek przy łóżeczku gromadzi się coraz więcej sprzętu medycznego. To po prostu dobrzy ludzie. Zero roszczeń. Zero pretensji do losu. Tylko ogrom walki o synka. Ogrom wdzięczności za każdą pomoc.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki zobaczysz na

.

Zobacz też:

Autor: Oskar Netkowski

Pozostałe wiadomości