Styl życia

Nie pierzesz nowych ubrań przed ich założeniem? Konsekwencje mogą być naprawdę groźne

Styl życia

Mindful Media

Ubrania kupione w sklepie wymagają uprania przed ich założeniem, są bowiem siedliskiem chorobotwórczych patogenów oraz środków konserwujących, które mogą wywoływać alergie skórne i inne schorzenia. Pranie nowych rzeczy w odpowiednio wysokiej temperaturze powinno dotyczyć zarówno ubranek dziecięcych, jak i niemal wszystkich elementów garderoby dla dorosłych.

Kupowanie nowych ubrań sprawia większości z nas wiele radości. Po udanej wizycie w ulubionym butiku, chcemy jak najszybciej włożyć na siebie modną sukienkę czy upolowany na wyprzedaży sweter. Okazuje się jednak, że najpierw warto wrzucić je do pralki. Większość z nas stosuje tę zasadę wyłącznie w odniesieniu do rzeczy dla najmłodszych, ale zagrożenia związane z noszeniem ubrań prosto ze sklepu dotyczą także dorosłych.

Bakterie, wirusy, grzyby i pasożyty

Nowe ubrania mogą być źródłem groźnych patogenów. Zwykle nie podejrzewamy, że przed nami mierzyła je w sklepie zatrważająca liczba osób, które mogły zostawić na nich groźne wirusy czy bakterie, wywołujące szereg chorób. Warto mieć to na uwadze, zwłaszcza w dobie panującej pandemii. Ubrania w przymierzalniach często lądują też na podłodze, są zatem narażone na kontakt z kurzem i podeszwami butów, pod którymi znajdują się groźne zarazki.

Rzeczy przyniesione ze sklepu mogą być także siedliskiem ludzkich pasożytów, na przykład wszy lub świerzbowców . Zdarza się, że w szwach lub przędzy tkanin osadzają się mikroorganizmy, odpowiedzialne za rozwój grzybicy . Staranne upranie ubrań przed pierwszym użyciem może uchronić nas przed schorzeniami, których leczenie mogłoby potrwać nawet przez wiele tygodni.

Formaldehydy i inne środki konserwujące

W ubraniach ze sklepu mogą znajdować się także środki chemiczne, wykorzystywane przez większość producentów odzieży. Specjalne preparaty mają na celu zachowanie garderoby w jak najlepszym stanie - dzięki nim koszule, sukienki i inne rzeczy pięknie prezentują się na wieszakach, nie gniotą się i mają charakterystyczny zapach, kojarzący się większości konsumentów z "nowością".

Niestety, konserwanty wykorzystywane podczas produkcji oraz magazynowania odzieży, w tym także groźne formaldehydy, mogą wywoływać reakcje alergiczne skóry, takie jak zaczerwienienie, swędzenie czy wysypki. Zdaniem niektórych naukowców, kontakt z nadmierną ilością środków konserwujących zwiększa ryzyko zachorowania na nowotwory. Zanim włożymy na siebie nowe ubrania, warto wrzucić je do pralki i zminimalizować ryzyko narażenia się na poważne konsekwencje zdrowotne.

Zobacz także:

Zobacz wideo: Awantura o pranie na balkonie

Autor: Magdalena Brzezińska

Pozostałe wiadomości