Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo:
- Youtuber Mychajło Wiktorowycz Polakow zasłynął w sieci dzięki publikowaniu nagrań dokumentujących podróże do tak zwanych obszarów ryzyka.
- Wiosną 2025 r. influencer zamieścił w sieci film przedstawiający jego wyprawę na Sentinel Północny - wyspę na Oceanie Indyjskim, której odwiedzanie jest surowo zabronione.
- Internetowemu twórcy może grozić nawet 5 lat pozbawienia wolności.
Youtuber wybrał się na Sentinel Północny. Życie na wyspie od lat pozostaje owiane tajemnicą
Sentinel Północny to wyspa położona na Oceanie Indyjskim, którą zamieszkuje plemię Sentinelczyków - jedna z najbardziej odizolowanych społeczności na świecie. Kontakt z mieszkańcami wyspy od lat pozostaje surowo zabroniony, a dostęp do tego miejsca jest ściśle kontrolowany - zasady te mają chronić zarówno rdzenną ludność, jak i osoby, które chcą zobaczyć Sentinel na własne oczy. Nic więc dziwnego, że tak wielu śmiałków stara się złamać przepisy i pokazać, jak wygląda rzeczywistość tajemniczych tubylców.
Jedną z osób, które zdecydowały się na tak niebezpieczną wyprawę, jest youtuber Mychajło Wiktorowycz Polakow. Internetowy twórca postanowił w 2025 r. dotrzeć na wyspę mimo obowiązujących zakazów. Jak podaje portal Bild, mężczyzna przez kilka godzin płynął pontonem przez Ocean Indyjski, dokumentując całą wyprawę.
To jednak nie wszystko - influencer postanowił przygotować dla mieszkańców Sentinelu "prezenty" - kokosa oraz puszkę coli - i próbował zwrócić na siebie uwagę gwizdkiem. Jego starania pozostały jednak niezauważone przez Sentinelczyków, którzy nie nawiązali z Polakowem kontaktu.
Youtuberowi, który udokumentował wyprawę na zakazaną wyspę, może grozić więzienie
Po opuszczeniu wyspy youtuber opublikował w Internecie nagranie relacjonujące jego podróż. Niedługo później został zatrzymany przez policję. Z opublikowanych przez "Bild" informacji wynika, że influencerowi zarzuca się nielegalne wkroczenie na teren chroniony - w Indiach tego rodzaju postępowanie jest traktowane jak poważne przestępstwo.
Sprawa trafiła do sądu, a dochodzenie wciąż trwa. Zgodnie z obowiązującym na tamtejszym terenie prawem Polakowowi może grozić kara do pięciu lat pozbawienia wolności. Kolejna rozprawa dotycząca jego wyprawy została wyznaczona na koniec kwietnia.
Zobacz także:
- Oto najtańsze regiony Włoch. "Można dobrze zjeść, tanio spać"
- Turyści oszaleli na punkcie tego miejsca. Czy to będzie rekordowy rok?
- Nowy zakaz we Włoszech może skomplikować życie turystom. To efekt protestów mieszkańców
Autorka/Autor: Aleksandra Kokot
Źródło: "Bild"
Źródło zdjęcia głównego: Getty Images/Maxar