Czy kolonie po długim czasie w domu to dobry pomysł? Psycholog: "Dzieci potraciły wiele umiejętności i kompetencji społecznych"

Dziecko


Wakacje coraz bliżej. Dlatego wielu rodziców zaczęło już planować wyjazdy i zajęcia dla swoich pociech, a organizatorzy letniego wypoczynku przyznają, że zainteresowanie koloniami i obozami jest bardzo duże. Czy to dobre rozwiązanie po miesiącach zamknięcia w domach? Jak przygotować dziecko na podróż bez rodziców? Z tymi pytaniami w Dzień Dobry TVN zmierzyły się psycholog Aleksandra Piotrowska oraz Ewa Wojtan, blogerka i mama dwóch chłopców.

Po miesiącach zamknięcia w domu, pracy zdalnej i nauki online, rodzice szturmem ruszyli, by zapisać dzieci na obozy. Chcą, by pociechy mogły pobyć z rówieśnikami, ale i sami marzą, by odpocząć. Nasze gościnie przyznały, że to dobre rozwiązanie, ale pod pewnymi warunkami.

Kolonie i obozy 2021

Ewa Wojtan w Dzień Dobry TVN przyznała, że jej synowie praktycznie co roku wyjeżdżają na obozy lub kolonie. - Zarówno jeden, jak i drugi po raz pierwszy pojechał w wieku 7 lat. Łatwiej było mi podjąć decyzję o ich wyjeździe, bo chodzili do szkoły sportowej, więc jechali z trenerem, osobami, które znali. Za każdym razem wracali z pozytywną energią i wrażeniami. (…) Natomiast teraz, gdy byli zamknięci w pokojach, często od 7-ej do 15-ej spędzając czas przed monitorem, tym bardziej uważam, że taki wyjazd jest dla nich fantastyczny, więc jadą już na początku lipca – tłumaczyła mama 9-cio i 13-latka.

Przyznała, że w ostatnich miesiącach jej synowie trochę uzależnili się od korzystania z Internetu oraz gadżetów elektronicznych. Wcześniej raczej kreatywnie spędzali czas wolny, ale w dobie pandemii nauka zdalna pchnęła ich do częstego korzystania z laptopa. Dlatego cieszy się, że chłopcy w końcu podczas kolonii będą mogli spędzić aktywnie czas oraz odbudują relacje z rówieśnikami.

Obozy okiem psychologa

Psycholog Aleksandra Piotrowska zauważyła, że wyjazd na kolonie z rówieśnikami może budzić pewne obawy u dzieci. Potwierdza to chociażby petycja uczniów.

– Samo pojawianie się organizowanego przez uczniów ruchu, zbieranie podpisów pod petycją, by do szkoły wrócić po wakacjach, dobrze świadczy o tym, że z różnych powodów uczniowie mają niezłego stracha przed szkołą. Nieprawdą jest, że związane jest to tylko z klasówkami, ale oni boją się tego, jak po tej miesięcznej nieobecności grupa na nich zareaguje. Oni w międzyczasie a to urośli, a to utyli, schudli. Pozmieniali się. To nie są te same dzieci - zauważyła nasza rozmówczyni.

Czy zatem wyjazd na kolonie to dobry pomysł?

- Pani Ewa powiedziała, że jej synowie już wielokrotnie jeździli, więc są w świetnej pozycji. Rodzicom, którzy są w podobnej sytuacji, mogę powiedzieć – swobodnie, pakujcie się i jedźcie. Natomiast bardzo ostrożnie z tymi, którzy jako koloniści czy obozowicze mają zadebiutować w tym roku . (…) Jeśli tylko jest możliwość, organizujmy dzieciom wyjazd z kimś znajomym, np. zaprzyjaźnionym kolegą albo z trenerem albo chociaż w miejsce, które dziecko zna. Miejmy świadomość, że dzieci mają za sobą wyjątkowy rok szkolny, w którego czasie mocno odwykły od spędzania go z rówieśnikami. Potraciły wiele umiejętności i kompetencji społecznych. Teraz może być im trudno zagadać do rówieśnika - wyjaśniła w Dzień Dobry TVN Aleksandra Piotrowska.

Czy odbierać dziecko z kolonii, gdy poprosi o to przez telefon? Czy rodzice powinni dzwonić do dzieci? Posłuchaj całej rozmowy z naszymi gośćmi w materiale wideo. Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl .

Zobacz także:

Od jakiej średniej jest świadectwo z czerwonym paskiem? Nie tylko stopnie się liczą

Jak robić zakupy spożywcze, by oszczędzić czas i pieniądze? "Dzieciaki są świetnym kierunkowskazem"

Jak przyjście dziecka na świat działa na związek? "To ogromny kryzys, który dotyka większości par"

Autor: Dominika Czerniszewska

Tagi:
Prowadzący:
Tagi:
Prowadzący: