Dziecko

Agroturystyczne biwaki. "Niektóre dzieci po raz pierwszy mają okazję dotknąć kozę"

Dziecko

Autor:
Dominika
Czerniszewska
Reporter:
K. Matuszek
Agroturystyczne biwaki

Dwudniowe biwaki dla dzieci z elementami survivalu stają się coraz popularniejsze.  Podczas nich najmłodsi nie tylko się bawią, ale i uczą samodzielności. - Zajęcia sensoryczne na powietrzu, to coś, co jest im najbardziej potrzebne - przekonuje wychowawczyni.

Agroturystyczne biwaki dla dzieci

W XXI wieku coraz więcej dzieci, zamiast hasać po podwórku, godzinami przesiaduje przed ekranem komputera lub smartfona. By pokazać im, że świat nie kończy się na byciu online, powstały specjalne biwaki, które proponują wiele atrakcji.

- W tym momencie dzieci nie wychodzą na dwór czy na pole i razem nie organizują sobie tego czasu. Dlatego tutaj na biwakach mają taką możliwość. Często rodzice jak przyjeżdżają tutaj pierwszy raz, to zwracają uwagę na takie błahe sprawy typu, w jakim pokoju dziecko będzie spało. To nie jest istotne. One u nas głównie są na zewnątrz. Niektóre dzieci po raz pierwszy mają okazję dotknąć kozę czy nakarmić kurę - zwraca uwagę Barbara Draus, organizatorka biwaków dla dzieci w swojej stadninie.

- Dzieciom nie potrzeba nie wiadomo jak skomplikowanych zabawek. Potrafią się bawić patykiem i sznurkiem, jeśli damy im taką możliwość. Potrzebują trochę luzu. Najgorsze jest hamowanie ich w tym, czego one chcą i uważanie, żeby się nie pobrudziło, żeby czegoś nie dotykało. Takie zajęcia sensoryczne na powietrzu, to coś, co jest im najbardziej potrzebne. Porządne ubranie, pomysły i dzieci świetnie spędzą czas - dodaje Monika Stanisz, wychowawczyni.

Świąteczna piosenka Dzień Dobry TVN

Mikołaj Rey w świątecznym klipie Dzień Dobry TVN
Mikołaj Rey w świątecznym klipie Dzień Dobry TVN Dzień Dobry TVN
wideo 2/8

Przyjemne i pożyteczne

Podczas agroturystycznych biwaków dzieci nie tylko znakomicie się bawią, lecz i zdobywają praktyczne umiejętności. Uczą się m.in. jak bezpiecznie rozpalić ognisko bez używania zapałek. - Stają się sprawniejsze, uczą się samodzielności - podkreśla Monika Szer, wychowawczyni.

Rodzice są zachwyceni, że ich pociechy spędzają czas na świeżym powietrzu.

- Jestem wychowana na blokowisku w Krakowie, więc jak tylko była możliwość, to uciekłam na wieś, więc bardzo mi zależy, by dzieci były wychowywane jak najbliżej natury. Zwłaszcza teraz, gdy siedzą całymi dobami przed komputerami - zaznacza Justyna Wiśniowska, która przywozi córkę na biwak. - Chciałbym zapewnić dziecku takie dzieciństwo jak miałem: zabawa w błocie, jazda na koniu, wspinanie się na drzewach - dopowiada Przemysław Głazik.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Zobacz też:

Autor:Dominika Czerniszewska

Reporter: K. Matuszek

Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN

Pozostałe wiadomości