Dalsza część tekstu poniżej.
Węże 2026 - werdykt
Węże, czyli humorystyczne antynagrody dla najgorszych polskich filmów, przyznawane są od piętnastu edycji przez Popkulturową Akademię Wszystkiego (PAW). To blisko dwustuosobowe grono dziennikarzy, twórców i animatorów kultury, które co roku wskazuje produkcje szczególnie rozczarowujące. Robi to z przymrużeniem oka, ale też z intencją wywołania dyskusji o jakości rodzimego kina.
Tegoroczne ogłoszenie wyników odbyło się 16 kwietnia 2026 r. w Warszawie. PAW podkreśliła, że rok 2025 obfitował w filmy, które "wstrząsnęły" akademią, choć nie w sposób, o jakim marzą twórcy.
Najgorszy polski film roku - Patryk Vega zwycięża
Najważniejsza antynagroda - Wielki Wąż - trafiła do Patryka Vegi za film "Putin". Akademia uzasadniła wybór przekonaniem, że "film jest niemalże tak zły, jak postać, o której próbuje opowiadać".
Produkcja Vegi zdominowała również inne kategorie. Twórca otrzymał Węża za Najgorszą reżyserię.
- Najczęściej nagradzany przez Węże twórca i w tym roku nie zawiódł. Ten film to godne ukoronowanie jego kariery - czytamy w wyjaśnieniu.
Scenariusz "Putina" również został oceniony jako najsłabszy.
- Ta fabuła to kolejny dowód, że Patryk Vegą już ostatecznie stracił wyczucie, co widzowie chcą oglądać. I całe szczęście - czytamy we wpisie Popkulturowej Akademii Wszystkiego.
Film zdobył także Węże za Najbardziej żenującą scenę (przedstawiającą Putina w pielusze) oraz Efekt Specjalnej Troski, gdzie oceniono komputerowe poprawki wizerunku rosyjskiego przywódcy:
- Jeśli Patryk Vegą naprawdę chciał nami wstrząsnąć filmem "Putin" to najbardziej udało mu się nieudolnością komputerowo poprawianego wizerunku prezydenta Rosji - zaznacza PAW.
Wersow i Friz na czele niechlubnego rankingu
Drugim wielkim "zwycięzcą" rankingu okazał się film "Friz & Wersow. Miłość w czasach online". Produkcja, reklamowana jako dokument o ślubie i miłości, zdobyła pięć antynagród, w tym za:
- Najgorszą rolę męską;
- Najgorszą rolę damską;
- Najgorszy duet;
- Najgorszy film influencerski;
- Najgorszy teledysk.
- Czasem najtrudniej jest zagrać wiarygodnie samego siebie - skomentowała Popkulturowa Akademia Wszystkiego.
- Wszystkiego najlepszego z okazji ślubu. I szczera prośba - wracajcie do internetu. (...) Abordaż influencerów na kina w 2025 r. to jedno z ciekawszych wydarzeń socjologiczno-szołbiznesowych. Nie idźmy tą drogą - dodano we wpisie PAW, zwracając się do Wersow i Friza.
Akademia podsumowała tegoroczną edycję jako starcie dwóch zupełnie różnych, lecz równie nieudanych wizji.
- Tegoroczna edycja Węży była wielkim pojedynkiem pomiędzy nadzwyczaj nieudaną biografią dyktatora i filmem, który sprzedawano jako dokument o ślubie i miłości. Ostatecznie zakończyło się remisem ze wskazaniem, bo jednak to dzieło Patryka Vegi dostało Wielkiego Węża - czytamy na Facebooku.
Zobacz także: