Newsy

Warszawa. Uczeń podstawówki, który zabił kolegę nożem, będzie sądzony jak dorosły?

Newsy

Aktualizacja:

Do tragedii doszło w jednej ze szkół podstawowych w warszawskim Wawrze. Jeden z uczniów dźgnął rówieśnika nożem. Mimo akcji ratowniczej chłopiec zmarł. Prokurator wnioskuje o przekazanie mu sprawy. To może oznaczać, że nastolatek będzie sądzony jak dorosły.

Zobacz też: 

Lubin. Zginął nastolatek ugodzony nożem

Tragedia rozegrała się na korytarzu podstawówki nr 195 im. Króla Maciusia I w warszawskim Wawrze. Jeden z uczniów - w wieku około 15 lat miał aż sześciokrotnie dźgnąć nożem swojego rówieśnika. Dziecko było reanimowane, ale nie udało się go uratować. Zaatakowany uczeń zmarł. Z relacji uczniów wynika, że napastnik miał zażądać od swojej ofiary zwrotu długu wynoszącego półtora tysiąca złotych...

Będzie sądzony jak dorosły?

Prokurator wnioskuje o przekazanie mu sprawy do dalszego prowadzenia. Pismo Prokuratury Rejonowej Warszawa - Praga Południe wpłynęło do warszawskiego Sądu Okręgowego w piątek w godzinach popołudniowych. Jeżeli sąd przychyli się do wniosku prokuratury, nastolatek będzie sądzony jak dorosły, z tym zastrzeżeniem, że nie będzie można wobec niego zasądzić maksymalnego wymiaru kary, czyli dożywotniego pozbawienia wolności. 

Jakub Suchanowski, uczeń szkoły:

Sprawca chciał się obronić i pociął sobie rękę i chciał powiedzieć, że to ten, który nie żyje go zaatakował.

Lucyna Kicińska, Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę:

Wydarzyła się ogromna tragedia. Pomyślałam też o tych wszystkich dzieciach, które codziennie doświadczają przemocy rówieśniczej. Rozmawiamy z dziećmi, które mówią o tym, że są bite, szykanowane, zastraszane przez rówieśników. Pokazują to też badania. W 2018 roku sześć na dziesięć dzieci w wieku 11 - 17 lat zadeklarowało, że doświadcza przemocy rówieśniczej. 

W szkole, w której uczeń dźgnął nożem kolegę, powołano sztab kryzysowy. Na miejscu jest wicekurator oświaty – poinformował w piątek PAP rzecznik warszawskiego kuratorium oświaty Andrzej Kulmatycki. Dodał, że sytuacja jest monitorowana.

O sprawie wypowiedział się także minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro.

Śmierć nastolatka w szkole mrozi i budzi smutek - to tragedia, bo zginął młody człowiek; okoliczności tej sprawy oraz wniesienia noża na teren szkoły są badane; śledztwo jest prowadzone bardzo intensywnie.

 - oświadczył minister Ziobro na konferencji w Warszawie.

 "Jest to wielka tragedia i straszna rzecz, że młody człowiek może chcieć zamordować innego młodego człowieka. Brakuje słów by to komentować" - dodał.

Jak podkreślił, okoliczności tej sprawy są badane i - jak zapewnił - "śledztwo jest prowadzone bardzo intensywnie".

Ziobro zaznaczył, że ta sprawa "wymaga bardzo wnikliwego zbadania - również pod kątem oceny motywów, okoliczności wniesienia tego niebezpiecznego przedmiotu, jakim był nóż na teren szkoły". 

Śmierć nastolatka w warszawskiej szkole

Zespół prasowy stołecznej policji poinformował, że w szkole w Wawrze „doszło do tragicznej w skutkach kłótni” oraz, że „jeden uczeń zaatakował drugiego niebezpiecznym narzędziem”. 

Policja na razie nie udziela więcej informacji na ten temat.

Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Marcin Saduś potwierdził, że do wypadku doszło, policja jest w kontakcie z dyrekcją szkoły i monitoruje sytuację. Uczeń, który miał 

Andrzej Kulmatycki powiedział w rozmowie z PAP, że dyrektor placówki niezwłocznie poinformował o tragicznym zdarzeniu kuratorium oświaty i policję.

"Na miejsce tragedii pojechał wicekurator oświaty Krzysztof Wiśniewski i dwóch pracowników. Powołany został sztab kryzysowy" – podkreślił Kulmatycki. Dodał, że sytuacja jest monitorowana".

Rzecznik wskazał również, że "naszym celem jest w tym momencie przede wszystkim zapewnienie właściwej opieki psychologicznej i pedagogicznej uczniom tej szkoły".

Jak szkoły mogą poradzić sobie z tym problemem?

Lucyna Kicińska, Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę:

Chciałabym, żeby w każdej szkole istniał program profilaktyki, który zmierzałby do tego, zeby dzieci widzaiłay w jaki sposób rozwiązywać swoje problemy. Żeby dzieci widziały w jaki sposób moga reagować w styuacji przemocy rówieśniczej, kiedy widzą taką sytuację. Żeby wiadziały, że dorośli im pomogą i żeby dorośli rzeczywiście pomagali, żeby nie było takich komunikatów - spróbuj się nie przejmować, ignoruj tę sytuację.

Źródło: Fakt24, PAP

Czytaj także: 

Autor: Anna Kobyłka

Pozostałe wiadomości