Miał zawieźć dzieci do Zakopanego. Był pijany

autokar
Miał zawieźć dzieci do Zakopanego. Był pijany
Źródło zdj. gł.: Leon Neal Staff/Getty Images
Uczniowie warszawskiej podstawówki, którzy mieli jechać na wycieczkę do Zakopanego nie wyruszyli w drogę o czasie. Winnym opóźnienia był kierowca autokaru. Mężczyzna znajdował się pod wpływem alkoholu.
Kluczowe fakty:
  • Jeden z kierowców, który miał zabrać uczniów warszawskiej podstawówki do Zakopanego był pijany.
  • Policja poinformowała, że mężczyzna miał 0,8 promila alkoholu we krwi.
  • Kierowcy zostali przebadani na prośbę rodziców.

Dalsza część tekstu znajduje się poniżej.

DD_20210905_Alko_REP
Jazda po alkoholu
Źródło: Dzień Dobry TVN

Pijany kierowca autokaru

Na Kontakt24 dziennikarze serwisu tvn24.pl otrzymali informację o nietrzeźwym kierowcy autokaru. Mężczyzna miał zawiść uczniów z jednej z warszawskich podstawówek do Zakopanego. Jak przekazał czytelnik, do zdarzenia doszło we wtorek. 6 stycznia, w godzinach porannych po tym, jak rodzice uczniów poprosili o przeprowadzenie kontroli trzeźwości kierowców.

- Jeden z kierowców jej nie przeszedł, po półtorej godziny przyjechał inny, aby go zastąpić - opisał czytelnik Kontaktu24.

Jeden z kierowców pijany

O szczegóły zdarzenia dziennikarze tvn24.pl zapytali policję. Jak poinformował ich sierżant sztabowy Paweł Chmura z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji, wycieczka szkolna miała wyruszyć do Zakopanego dwoma autokarami o godzinie 7.30. Policjanci przebadali kierowców na zawartość alkoholu.

- Badanie 48-letniego kierującego wykazało około 0,8 promila w wydychanym powietrzu - powiedział sierżant sztabowy Chmura.

Więcej na ten temat można przeczytać na stronie tvn24.pl.

Zobacz także:

Źródło: TVN 24
Autorka/Autor: est, mg/b/KO