Newsy

Szczepionka przeciw COVID-19 dla dzieci skuteczna i bezpieczna? Dr Paweł Grzesiowski poznał wyniki badań w USA

Newsy

YorVen/GettyImages

Szczepienia przeciw COVID-19 dla dzieci to temat, który wywołuje sporo emocji. Wiele osób zastanawia się, czy preparat jest dla nich bezpieczny. Najnowsze badania wskazują, że skuteczność szczepionki firmy Pfizer podawanej nastolatkom sięga 97 proc. Tymczasem w Europie rośnie liczba zakażeń koronawirusem. Kiedy czwarta fala pandemii dotrze do Polski? Czy czekają nas kolejne obostrzenia?

Szczepienia przeciw COVID-19 dla dzieci

W badaniu szczepionki Pfizera u osób w wieku 12-15 lat i co najmniej 16 lat po 6 miesiącach od szczepienia skuteczność przeciw ciężkiemu COVID-19 sięgnęła 97 proc. Taką opinię przekazał dr n. med. Paweł Grzesiowski, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej. Specjalista powołał się na wyniki badań opublikowanych przez portal medyczny medRxiv pod kierunkiem prof. Stephena J. Thomasa z Weill Cornell Medicine w Nowym Jorku. Przeprowadzono je na grupie u osób w wieku 12-15 lat i co najmniej 16 lat, zaszczepionych dwoma dawkami preparatu Pfizera w odstępie 21 dni. Ich wyniki porównywano z grupą, która zamiast szczepionki przeciwko COVID-19 otrzymała jedynie placebo (preparat o obojętnym działaniu).

- W kontrolowanym placebo kluczowym badaniu szczepionki Pfizer w grupie 44,1 tys. osób w wieku co najmniej 16 lat i 2,2 tys. w wieku 12-15 lat, po 6 miesiącach od szczepienia skuteczność przeciw ciężkiemu COVID-19 sięgała 97 proc. (...) – napisał na Twitterze dr n. med. Paweł Grzesiowski, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. COVID-19.

- Szczepienia zmieniają oblicze pandemii - podkreślił dr Grzesiowski.

Szczepionka Pfizera dla dzieci skuteczna i bezpieczna

Autorzy badania zwracają uwagę, że szczepionka Pfizera (opracowana wspólnie z niemiecką firmą BioNTech) jest nie tylko skuteczna, ale i bezpieczna. Wykazuje dużą efektywność w zapobieganiu ciężkiej postaci choroby COVID-19 , co jest głównym celem szczepień. Właśnie w tym przypadku sięgała ona 97 proc. W RPA, gdzie w okresie badań dominował wariant Beta, efektywność szczepień wyniosła nawet 100 proc.

W związku z tymi badaniami na Twitterze pojawiły się komentarze, że w obserwowanym okresie zmarło 15 osób, które zostały zaszczepione oraz 14 spośród tych, które otrzymały placebo. - COVID jak widać w tym wieku stanowi mniejsze zagrożenie niż szczepionka – stwierdza jeden z internautów. Taka interpretacja jest jednak niewłaściwa i wprowadza w błąd.

- To byłoby śmieszne, gdyby nie było szkodliwą dezinformacją - komentuje dr Paweł Grzesiowski. Jak wyjaśnia, "przypadki śmierci w czasie badań klinicznych zawsze się zdarzają i nie ma w tym żadnej tajemnicy ani nadzwyczajnej okoliczności".

Powikłania po szczepieniu przeciw COVID-19

Wszystkie zgony w czasie badań klinicznych są analizowane i często nie są z nimi bezpośrednio związane. Autorzy badania dokładnie też wyliczają z czego one wynikały w czasie obserwacji, jakie prowadzili. Przykładowo, cztery zgony były wynikiem zatrzymania akcji serca, dwa wywoła arterioskleroza, a pojedyncze przypadki związane były z rakiem płuc z przerzutami, sepsą i chorobą serca. Z kolei w grupie placebo do zgonów doszło na skutek pęknięcia aorty, ostrej niewydolności oddechowej, nowotworu przewodów żółciowych, zatrzymania akcji serc oraz wylewu krwi do mózgu. U żadnej zaszczepionej osoby nie było zgonu z powodu choroby COVID-19, natomiast w grupie placebo odnotowano dwa takie przypadki.

Dr Paweł Grzesiowski przypomina, że ciężkość przebiegu COVID-19 zależy od wieku i chorób towarzyszących. W 2020 r. w przeliczeniu na 100 tys. osób doszło statystycznie do 0,2 zgonów w grupie wiekowej od 1. do 14. roku życia, 1,4 w wieku 15-24 lat, 5,5 – 25-34 lata, 16 – 35-44 lata, 44 – 45-54 lata, 105 – 55-64 lata, 249 – 65-74 lata, 636 – 75-84 lata oraz 1798 zgonów wśród osób powyżej 85 lat.

Czwarta fala pandemii

Tymczasem w Europie rośnie liczba zakażeń koronawirusem. W Madrycie w ciągu doby zwiększyła się czterokrotnie. Włoscy eksperci zakomunikowali, że dane wskazują na początek czwartej fali. Niemcy przestrzegają przed spadkiem tempa szczepień i falą, która – w złej prognozie – ma sięgnąć za Odrą do 100 tys. zakażeń każdego dnia. U nas prognozy czwartej fali mówią o 1 000 do 15 000 zakażeń dziennie. Gdzie te wzrosty mogą być największe? Tam, gdzie jest najmniej w pełni zaszczepionych.

- Liczba kontaktów w małej miejscowości jest nieporównywalnie mniejsza niż w Warszawie, Krakowie czy Poznaniu. Mimo że odsetek zaszczepionych w dużych miastach, w skali kraju, jest wysoki, to jednak liczne interakcje między ludźmi, kontakty wynikające chociażby z korzystania z komunikacji miejskiej, galerii handlowych czy z ruchu turystycznego, mogą powodować, że również w miejscach, gdzie odsetek zaszczepionych jest wyższy, także będą wzrosty zakażeń - tłumaczy dr n. med. Andrzej Trybusz. Czy obostrzenia, jeśli będą, powinny być wprowadzane regionalnie?

– Na pewno. Równocześnie pewne obostrzenia czy wymogi powinny dotyczyć określonych grup zawodowych i miejsc. Takie rozwiązania wprowadza coraz więcej krajów w Europie, a ograniczenia czy obostrzenia mają dotyczyć głównie osób niezaszczepionych. Dlaczego osoby zaszczepione mają ponosić takie same konsekwencje kolejnego nasilenia epidemii, jak ci, którzy nie chcą się szczepić przeciw COVID? Nazywanie tych zjawisk dzieleniem czy uprzywilejowaniem jest nieporozumieniem, to jest po prostu zapewnienie bezpieczeństwa epidemiologicznego kraju. Jak ktoś jest nosicielem salmonelli, to nie może pracować tam, gdzie ma kontakt z żywnością, bo stanowi zagrożenie. W przypadku koronawirusa sprawa jest analogiczna. Niezaszczepieni zagrażają zaszczepionym - podkreśla lekarz w rozmowie z "Faktem".

"Chcemy później wyjechać za granicę, więc chcemy mieć to już za sobą". Liczba zaszczepionych rośnie, ale bardzo powoli. Zobacz wideo:

Zobacz także:

Coraz więcej ofiar healthismu. Starania o zdrowy styl życia przybierają niebezpieczną formę

Kryzys w polskiej oświacie. Kto będzie uczył dzieci, skoro nauczyciele nie chcą pracować w szkole?

Filip Chajzer apeluje o pomoc Powstańcom Warszawskim. "Akcja dla tych, którzy mają trochę czasu i bardzo dużo serca"

Autor: Luiza Bebłot

Źródło: PAP, Fakt

Pozostałe wiadomości