Róża zmarła w rodzinie zastępczej
2,5-letnia Róża zmarła, gdy była pod opieką rodziny zastępczej w niewielkiej miejscowości pod Słupskiem. Osoby, które miały się nią opiekować, zostały oskarżone o zabójstwo dziecka ze szczególnym okrucieństwem.
- Ale urzędnicy, którzy mieli pomagać tej rodzinie, sprawdzać, jak wygląda bezpieczeństwo dziecka, nie wiem, co robili - powiedziała w Dzień Dobry TVN Joanna Kryńska, dziennikarka TVN 24.
Odpowiedzi na pytania, dlaczego system ponownie nie zadziałał prawidłowo, poszukali reporterzy programu Uwaga! TVN. Materiał poświęcony sprawie małej Róży będzie można obejrzeć już we wtorek, 19 maja, o 19:55 na antenie stacji TVN.
Sprawa 2,5-letniej Róży. Co się stało?
2,5-letnia Róża w maju zeszłego roku trafiła do szpitala w Słupsku z rozległymi poparzeniami. Niestety, mimo wysiłków lekarzy, dziewczynka zmarła. W ocenie biegłych śmierć dziecka nie była wynikiem nieszczęśliwego wypadku.
Rodzice zastępczy Róży, Karolina i Arkadiusz G,. zostali zatrzymani.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Tajemnicze znalezisko przy pałacu w Warszawie. "Zupełnie się go tam nie spodziewaliśmy"
- Tragiczny wypadek w górach. Niedźwiedź brunatny zabił mężczyznę
- Po awanturze nad jeziorem nie żyje 13-latek. Policja zatrzymała cztery osoby