2,5-letnia Róża zmarła w rodzinie zastępczej. Sprawę zbadali reporterzy programu Uwaga! TVN

Śmierć 2,5-letniej Róży. Sprawę dziewczynki, która zmarła w rodzinie zastępczej, zbadali reporterzy programu Uwaga! TVN
Zapowiedź Uwagi TVN
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: hxyume/Getty Images
Mała Róża zmarła, gdy przebywała pod opieką rodziny zastępczej. Za śmierć 2,5-letniej dziewczynki odpowiedzialni mają być jego opiekunowie. Nie bez winy są również urzędnicy, którzy mieli czuwać nad dzieckiem i pomagać rodzinie. Co działo się domu, do którego trafiła Róża? Dlaczego system zawiódł? Odpowiedzi na te pytania poszukali reporterzy programu Uwaga! TVN.

Róża zmarła w rodzinie zastępczej

2,5-letnia Róża zmarła, gdy była pod opieką rodziny zastępczej w niewielkiej miejscowości pod Słupskiem. Osoby, które miały się nią opiekować, zostały oskarżone o zabójstwo dziecka ze szczególnym okrucieństwem.

- Ale urzędnicy, którzy mieli pomagać tej rodzinie, sprawdzać, jak wygląda bezpieczeństwo dziecka, nie wiem, co robili - powiedziała w Dzień Dobry TVN Joanna Kryńska, dziennikarka TVN 24.

Odpowiedzi na pytania, dlaczego system ponownie nie zadziałał prawidłowo, poszukali reporterzy programu Uwaga! TVN. Materiał poświęcony sprawie małej Róży będzie można obejrzeć już we wtorek, 19 maja, o 19:55 na antenie stacji TVN.

Sprawa 2,5-letniej Róży. Co się stało?

2,5-letnia Róża w maju zeszłego roku trafiła do szpitala w Słupsku z rozległymi poparzeniami. Niestety, mimo wysiłków lekarzy, dziewczynka zmarła. W ocenie biegłych śmierć dziecka nie była wynikiem nieszczęśliwego wypadku.

Rodzice zastępczy Róży, Karolina i Arkadiusz G,. zostali zatrzymani.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Katarzyna Oleksik