Bierzesz leki na odchudzanie? Nawet nie wiesz, jaki to może mieć wpływ na branżę lotniczą

samolot, leki
Bierzesz leki na odchudzanie? Nawet nie wiesz, jaki to może mieć efekt na branżę lotniczą
Źródło: Trevor Williams/Getty Images
Nowoczesne farmaceutyki odchudzające mogą nie tylko zmienić życie milionów pacjentów, ale też wpłynąć na bilanse… linii lotniczych. Analitycy zauważyli, że popularność leków z grupy GLP-1 ma szansę w dłuższej perspektywie doprowadzić do realnych oszczędności. Jak to możliwe, że tabletki odchudzające poprawią wyniki finansowe przewoźników?

Dalsza część tekstu poniżej.

DD_20251013_Odchudzanie_rep_napisy
Nowa moda na "szybkie odchudzanie" - napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN

Niespodziewany efekt zażywania leków na odchudzanie - zyski branży lotniczej

Leczenie otyłości do tej pory w wielu przypadkach wymagało wykonywania regularnych zastrzyków. Teraz na rynek wchodzą tabletki zawierające substancje z grupy GLP-1, które mają pomóc w utracie wagi w wygodniejszej formie. Pierwsi pacjenci już przyjmują wersję doustną leku od Novo Nordisk, a preparat konkurencyjny od Eli Lilly oczekuje na dopuszczenie do obrotu w Stanach Zjednoczonych.

To właśnie pojawienie się łatwiej dostępnych form terapii – zdaniem analityków – może spowodować, że coraz więcej osób zacznie skutecznie walczyć z nadwagą. A wraz z tym, przeciętna masa społeczeństwa może się obniżyć.

Na pierwszy rzut oka związek między lekami na otyłość a kosztami linii lotniczych wydaje się nieoczywisty. Jednak eksperci wskazują na prostą zależność: im mniej waży samolot, tym mniej paliwa zużywa.

Jak podaje CNBC, analitycy Jefferies w notatce dla inwestorów zwrócili uwagę, że: "Szczuplejsze społeczeństwo to mniejsze zużycie paliwa. Linie lotnicze od lat są wyczulone na redukcję masy samolotów – od oliwek bez pestek po lżejszy papier".

Z ich wyliczeń wynika, że 10-procentowy spadek średniej masy pasażerów mógłby przełożyć się na:

  • około 2-procentową redukcję całkowitej masy samolotu;
  • do 1,5-procentowego spadku kosztów paliwa;
  • a w efekcie na nawet 4-procentowy wzrost zysku na akcję.

Tysiące kilogramów mniej – miliony dolarów więcej

Jefferies posłużył się przykładem Boeinga 737 Max 8, jednego z najpopularniejszych modeli w globalnych flotach. Przy 178 pasażerach o średniej masie około 82 kilogramów, ich łączna waga sięga 14,5 tysiąca kilogramów. Spadek średniej masy o 10 proc. dawałby redukcję o 1,45 tys. kilogramów - co stanowi niemal 2 proc. maksymalnej masy startowej samolotu. W skali tysięcy lotów rocznie oznacza to wymierne korzyści finansowe.

Według prognoz tylko amerykańskie linie lotnicze w 2026 roku zużyją około 16 miliardów galonów paliwa, przy średniej cenie 2,41 dolara za galon. To koszt rzędu 39 miliardów dolarów, czyli prawie jedna piąta wszystkich wydatków operacyjnych. Zmniejszenie wagi pasażerów choćby o kilka procent mogłoby więc przełożyć się na setki milionów dolarów oszczędności.

Więcej informacji na stronie tvn24.pl.

Zobacz także: