Newsy

Niepełnosprawne dzieci wykluczone z jubileuszu szkoły? "Jak dziecko nic nie rozumie, nie słyszy, to wiadomo, że nie ma sensu, żeby takie dzieciątko było"

Newsy

Aktualizacja:
E+FatCamera / Getty Images

Szkoły Specjalne w Łukowie na Lubelszczyźnie świętują 60-lecie. Na obchody zaproszono ministra edukacji Przemysława Czarnka. I choć miało być uroczyście, to państwowa wizyta stała się kością niezgody.

Jubileusz szkoły w Łukowie

Zespół Szkół w Łukowie obejmuje Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy oraz Ośrodek Rewalidacyjny. Jubileusz placówki stał się pretekstem do organizacji święta, w ramach którego zaplanowano typowe dla oświaty obchody: zwiedzanie szkoły, piknik, przemówienia dyrekcji oraz - pomimo publicznego charakteru placówki - mszę w intencji pracowników szkoły, uczniów oraz jej rodziców.

Uroczystość swoją obecnością postanowił uświetnić minister Przemysław Czarnek, zarządzający resortem edukacji i nauki. W związku z organizacją wydarzenia, nauczyciele zostali poproszeni o przekazanie rodzicom informacji o konieczności wcześniejszego odbioru dzieci ze szkoły - uczniowie mieli opuścić placówkę najpóźniej do godziny 12:00. Zarządzenie dyrektorki szkoły dotyczyło dzieci w klasach I-III oraz wszystkich podopiecznych Ośrodka Rewalidacyjnego.

- Dzieci w tym ośrodku to osoby m.in. z porażeniem mózgowym, niejednokrotnie leżące, ale też z innymi niepełnosprawnościami. Część z nich czasami pluje, ślini się, zdarza się krzyk, agresja. Ale jakie to ma znaczenie? To są wychowankowie naszej szkoły. Kochamy ich, wychowujemy, uczymy. Dlaczego z tego powodu, że przyjeżdża minister, czy inna "świta", mamy je wykluczać - pytał w rozmowie z radiem TOK FM jeden z nauczycieli szkoły.

Rodzice oburzeni, dyrekcja odpowiada

Gniew rodziców wzbudził nie tylko fakt, że ich dzieci zostały wyłączone z udziału w wydarzeniu, ale również, że zamknięto parking po godzinie 12:00. Wielu z wychowanków ma ograniczoną motorykę, więc możliwość zaparkowania samochodu możliwie blisko wejścia do budynku jest istotne. Dyrektorka szkoły, Danuta Kowal, nie dostrzega problemu i zaznacza, że miała prawo zupełnie odwołać zajęcia zaplanowane na ten dzień, zdecydowała jednak, że część z nich odbędzie się normalnie.

- Ze względów pandemicznych musimy dokonać pewnej klasyfikacji - rodzic z dzieckiem ma prawo być na korytarzu. Tylko jak dziecko jest leżące, z porażeniem czterokończynowym, które nic nie rozumie, nie słyszy, to wiadomo, że nie ma sensu, żeby takie dzieciątko było - powiedziała dziennikarzom TOK FM.

Interwencję w kuratorium zapowiedział senator Krzysztof Brejza. Minister Czarnek zaprzeczył, jakoby jego wizyta miała jakikolwiek związek ze sprawą.

- Nikt nikomu nie zabrania udziału w uroczystościach szkolnych, to nieprawda. Ktoś nadinterpretował być może niefortunne słowa pani dyrektor i rozsiewa plotki, wprowadzając w błąd opinię publiczną - powiedział w rozmowie z Faktem. - Ktoś chce rozwalić tę wspaniałą uroczystość wypaczając słowa pani dyrektor. - Apeluję do wszystkich: Nie psujcie uroczystości uczniom i kadrze pedagogicznej tych placówek - zaznaczył.

Zobacz wideo: Jak chronić dziecko przed przemocą?

Zobacz też:

16-latki mistrzyniami świata w acro dance. "Gdybyśmy nie były tak silnie ze sobą związane, to nie byłoby takiego efektu"

Bracia Collins wyzwali na pojedynek Filipa Chajzera. "Rękawice zostały rzucone"

Dawid Podsiadło na koncercie wspomina X Factor. "Myślałem, że to był finał, a to był początek"

Autor: Adam Barabasz

Źródło: tokfm.pl

Źródło zdjęcia głównego: E+

Pozostałe wiadomości