Newsy

Zauważono 2-letnie dziecko na powierzchni jeziora. Nie udało się go uratować

Newsy

ewg3D/Getty Images

Do tragicznego zdarzenia doszło w wielkopolskim Antoninie. Na powierzchni jeziora Szperek spacerująca obok akwenu osoba zauważyła dryfujące ciało małego dziecka. 2,5-letni maluch nie dawał oznak życia.

Dryfujące ciało dziecka

Tragedia wydarzyła się na terenie ośrodka wypoczynkowego "Lido" w Antoninie. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o godz. 7.14 od jednego ze spacerowiczów. Dziecko nie dawało oznak życia, dlatego strażacy, gdy tylko wydobyli chłopca z wody, rozpoczęli reanimację.

- Na miejsce zostały rozdysponowane zastępy Państwowej Straży Pożarnej, które potwierdziły treść zgłoszenia. Dziecko dryfowało w odległości około pięciu metrów od linii brzegowej. Strażacy niezwłocznie wydobyli ciało na pobliski pomost i podjęli resuscytację krążeniowo-oddechową - powiedział w rozmowie z WP kpt. Tomasz Chmielecki z PSP w Ostrowie Wielkopolskim.

Śmierć 2,5-latka w jeziorze

Oprócz straży, na miejsce przybyła policja oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, którzy kontynuowali reanimację. Trwała ona półtorej godziny i niestety nie przyniosła skutku. Początkowo przedstawiciele służb ratunkowych zakładali, że w wodzie mogły przebywać też inne osoby, dlatego na miejscu pojawiła się grupa wodno-nurkowa.

Policja dotarła już do rodziców dziecka, którzy wypoczywali z synem w ośrodku przy jeziorze Szperek. Znajduje się tam około 100 domków. Jak podaje portal Ostrow24, chłopiec prawdopodobnie sam oddalił się od opiekunów i spadł z pomostu do wody . Czeka ich teraz przesłuchanie. Policja będzie ustalać dokładne okoliczności tragedii. Na miejsce wezwano również prokuratora.

- Policjanci od razu dotarli do opiekunów zmarłego chłopca. Z nimi są teraz przeprowadzane czynności. Trwa ustalanie okoliczności tego tragicznego zdarzenia - poinformowała WP mł. asp. Małgorzata Michaś.

Zobacz także:

Zobacz wideo: Ogromna tragedia hokeisty NHL. Jego długo wyczekiwany syn zmarł zaledwie 6 dni po narodzinach. "Zawsze będziemy Cię kochali"

Autor: Sabina Zięba

Źródło: RMF24, WP, onet.pl

Pozostałe wiadomości