Wykorzystał paragony, które zostawiali klienci w sklepie. Tak przywłaszczył niemal 13 tys. zł

kasjer, sklep
Gorzów Wielkopolski. Kasjer wykorzystał paragony i przywłaszczył kilkanaście tysięcy złotych
Źródło zdj. gł.: VioletaStoimenova/Getty Images
20-letni kasjer z Gorzowa Wielkopolskiego, wykorzystując porzucone przez klientów paragony, generował fikcyjne zwroty i przywłaszczał gotówkę, powodując straty sklepu sięgające niemal 13 tys. zł. Proceder przerwali współpracownicy, a sprawą zajęła się policja.
Kluczowe zagadnienia:
  • 20-letni kasjer z Gorzowa Wielkopolskiego wykorzystywał paragony klientów do fałszywych zwrotów.
  • Proceder trwał od początku roku i przyniósł mu niemal 13 tys. zł nielegalnego zysku.
  • Nieprawidłowości wykryli współpracownicy, a sprawą zajęła się policja.
  • Mężczyzna usłyszał zarzut przywłaszczenia i grozi mu do pięciu lat więzienia.

Dalsza część tekstu poniżej.

Klatka kluczowa-225799
Kradzieże samochodów – jak dzisiaj działają złodzieje? – napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN

Gorzów Wielkopolski. Kasjer wykorzystywał paragony do fikcyjnych zwrotów

W jednym z marketów w Gorzowie Wielkopolskim doszło do nietypowego oszustwa, które przez długie tygodnie pozostawało niezauważone. 20-letni kasjer wykorzystywał paragony, które klienci zostawiali przy kasach. Na ich podstawie wprowadzał do systemu zwroty towarów, które w rzeczywistości nigdy nie wróciły na półki sklepu.

Każda taka operacja wiązała się z tym, że gotówka za rzekomo oddany artykuł trafiała wprost do jego portfela.

Nieuczciwy proceder prawdopodobnie trwałby dłużej, gdyby nie czujność współpracowników. To właśnie obsługa sklepu zwróciła uwagę na niezgodności w raportach kasowych i częste zwroty bez fizycznego przyjęcia towaru.

Sprawą szybko zajęła się policja. Jak przekazał nadkomisarz Grzegorz Jaroszewicz, rzecznik gorzowskiej policji, "łącznie straty pracodawcy zostały oszacowane na prawie 13 tysięcy złotych".

Kasjer, który przywłaszczył pieniądze, usłyszał zarzut

Po ujawnieniu nieprawidłowości 20-latek usłyszał zarzut przywłaszczenia mienia. Nadkomisarz Grzegorz Jaroszewicz poinformował, że mężczyzna przyznał się do winy i zadeklarował zwrot pieniędzy.

Zgodnie z prawem za przywłaszczenie cudzych środków pieniężnych grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności.

Więcej informacji na stronie tvn24.pl.

Zobacz także:

Źródło: tvn24.pl
Autorka/Autor: Berenika Olesińska