Kobieta zmarła po cesarskim cięciu
Pani Anna była pacjentką prywatnego szpitala Eskulap w Bielsku-Białej. Kobieta zgłosiła się do palcówki na cesarskie cięcie, niestety po operacji nie udzielono jej odpowiedniej pomocy i 41-latka zmarła. Po tej tragedii wojewoda zdecydował o wykreśleniu szpitala z rejestru.
- Oznacza to, że szpital przestanie istnieć. Prokuratura potwierdziła, że w dniu śmierci 41-lerniej Anny, opieki ginekologa nie miało tam w sumie sześć pacjentek po cesarskim cięciu - powiedziała w Dzień Dobry TVN Dagmara Kaczmarek-Szałkow.
41-latka zmarła po cesarskim cięciu. Kto odpowie za śmierć kobiety?
- Czterem pracownikom, w tym kierownictwu postawiono zarzuty. Kontrole wojewody i NFZ-tu wykazały dziesiątki nieprawidłowości od braku przeglądu sprzętu, po personel bez uprawnień. Najpoważniejszym uchybieniem był bark lekarza ginekologa na dyżurze w dniu, gdy Pani Anna przeszła cesarskie cięcie i drugą nieudaną operację. Pacjentkę przewieziono do specjalistycznego szpitala dopiero po kilkunastu godzinach, gdy była już w stanie agonalnym - tłumaczyła dziennikarka TVN 24.
Dagmara Kaczmarek-Szałkow dodała, że zarzuty usłyszeli dwaj lekarze i dwie pielęgniarki. Odpowiedzą oni za narażenie pacjentki na utratę życia oraz fałszowanie dokumentacji medycznej.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- GIS ostrzega przed dwoma partiami mleka dla niemowląt. "Należy skontaktować się z lekarzem"
- Dzieci wezwały policję do awantury domowej. Służby zatrzymały rodziców nastolatków
- 5 mężczyzn pobiło 12-latka. "Atak dorosłych na dziecko jest aktem skrajnego tchórzostwa"
Autor: Katarzyna Oleksik
Źródło zdjęcia głównego: wutwhanfoto/Getty Images