Z niewielkiej polskiej miejscowości na scenę Cirque du Soleil. Niezwykła historia byłego akrobaty

Z niewielkiej polskiej miejscowości na scenę Cirque du Soleil. Niezwykła historia byłego akrobaty
Od akrobaty do adwokata
Źródło: Dzień Dobry TVN
Trudne dzieciństwo, sport wyczynowy, występy dla Cirque du Soleil, a później... prawnicza toga. Historia Artura Miłonia to opowieść o wytrwałości, poszukiwaniu własnego "ja" i przekraczaniu granic. Dlaczego gość Dzień Dobry TVN postanowił żonglować swoimi profesjami?
Artykuł w skrócie:
  • Artur Miłoń to były akrobata oraz prawnik o inspirującej historii. Gość Dzień Dobry TVN dorastał w trudnych warunkach, nie mając poczucia bezpieczeństwa, które dzieci zwykle zastają w domu.
  • Dzięki swojej wytrwałości i ciężkiej pracy pochodzący z Jawora sportowiec trafił do Cirque du Soleil, podróżując po całym świecie.
  • W Dzień Dobry TVN zdradził, dlaczego postanowił zostać adwokatem oraz uchylił rąbka tajemnicy dotyczącej jego sportowej kariery.

Akrobatyka odmieniła życie Artura Miłonia

Choć Artur Miłoń pracuje dziś jako adwokat, akrobatyka przez długi czas odgrywała w jego życiu niezwykle ważną rolę. Jak zdradził gość Dzień Dobry TVN w swojej książce "Dysocjacja", jego początki w sportowym świecie nie należały do najłatwiejszych - wszystko za sprawą trudnego dzieciństwa, w którym widok alkoholu był codziennością.

- Zły start nie oznacza złego końca, więc kiedy pracujesz, pracujesz, starasz się, mimo okoliczności, które nie są korzystne, to jesteś w stanie dojść do jakiegoś poziomu - przyznał były akrobata.

Jak zaczęła się przygoda Artura Miłonia ze sportem wyczynowym?

- Byłem bardzo energiczny, skakałem po meblach, tapczanach, wersalkach. Mama wreszcie powiedziała do brata: "dobra, zabierz go, bo zniszczy nam meble, może uda mu się coś zrobić na trampolinie". Mój brat Sławomir wziął mnie na trening i tak to się zaczęło - zdradził gość programu.

Czy mężczyzna wciąż myśli o powrocie na wielką scenę?

- W 2008 r. zerwałem całkowicie z trampoliną. Moja córka ją w tej chwili trenuje, ja czasami podejdę na trening ją podglądnąć, ale mnie już tak nie kusi, żeby skakać - zaznaczył Artur Miłoń.

Dlaczego Artur Miłoń postanowił zerwać z akrobatyką i zostać adwokatem?

- Chyba na tym powinno polegać życie, że nie powinniśmy chwytać się tylko jednej szansy. Jak się pojawia kolejna, to powinniśmy z tego korzystać - podkreślił gość Dzień Dobry TVN.

Artur Miłoń dodał przy tym, że nie obawiał się rozpoczęcia studiów prawniczych w nieco późniejszym wieku niż inni.

- Wiek to tylko liczba. Dostałem się na studia prawnicze w wieku 29 lat, więc cieszę się, że mogłem zacząć to na tym etapie - podsumował.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także: