Nie tylko kobiety uległy presji piękna. Czym jest looksmaxxing? "Kończy się trwałym oszpeceniem"
Czym właściwie jest looksmaxxing?
Looksmaxxing to pojęcie, które w internecie funkcjonuje jako zestaw metod mających "maksymalizować atrakcyjność fizyczną". Trend szczególnie mocno zakorzenił się wśród młodych mężczyzn, którzy - bombardowani wizerunkami idealnych twarzy i sylwetek - próbują dopasować się do wirtualnych standardów.
Influencer Marcel Nykiel w materiale Dzień Dobry TVN przyznał, że sam testował wiele popularnych technik looksmaxxingu.
- Testowałem na pewno nasal stripsy. To są takie paski na nos, które rozszerzają ten nos i pomagają, żeby nie oddychać w nocy buzią, bo podobno gdy się oddycha buzią, to szczęka się obsuwa do tyłu. Testowałem też taśmy na buzię, żeby ją zamknąć, gdy śpię, co jest trochę niebezpieczne. Można się zakrztusić - komentuje twórca internetowy.
To tylko część praktyk, które zdobywają popularność wśród nastolatków i młodych dorosłych. Wiele z nich nie ma żadnego medycznego uzasadnienia, a niektóre mogą być wręcz niebezpieczne.
- Testowałem też szampon dla koni. Widziałem na TikToku, że jest polecany, żeby włosy szybciej rosły - dodaje Nykiel.
TikTokowe metody - od konturowania szczęki po ekstremalne eksperymenty
W mediach społecznościowych roi się od poradników, które obiecują rzekomą natychmiastową poprawę wyglądu. Szymon Kłusek, 16-latek marzący o karierze influencera, opisał jedną z takich praktyk.
- W looksmaxxingu mamy wiele metod, aż po takie dziwne tiktokowe typu obijanie sobie twardymi narzędziami szczęki, żeby ją bardziej uwydatnić - uświadamia młody bohater materiału Dzień Dobry TVN.
To właśnie TikTok stał się przestrzenią, w której młodzi chłopcy porównują swoje twarze, analizują proporcje i próbują naśladować influencerów o "idealnych" rysach. Trendy zyskują ogromną popularność, mimo że ich skuteczność jest wątpliwa, a ryzyko - realne.
Presja na "męską" żuchwę
Chirurg i specjalista medycyny estetycznej dr Robert Chmielewski w materiale Dzień Dobry TVN zwrócił uwagę na rosnącą fascynację męską, masywną żuchwą, która niesie za sobą poważne ryzyko wprowadzenia w wyglądzie nieodwracalnych zmian.
- Zaczął się trend takiej pseudoamerykańskiej, wielkiej żuchwy - kwadratowej, masywnej - która jest atutem męskości. To samo robi się u młodych ludzi, tylko oni nie zdają sobie sprawy, że ich twarz jeszcze się zmienia. Robi się dopiero kwadratowa, męska w wieku 19-20 lat. Niektórzy już by chcieli wcześniej to zrobić - komentuje lekarz.
Ekspert podkreślił również, że konsekwencje nieprzemyślanych zabiegów mogą być dramatyczne: "Mamy bardzo wiele przypadków naprawdę trwałego okaleczenia młodych ludzi, gdzie później kończy się to ciężkimi zabiegami chirurgii plastycznej i trwałym oszpeceniem".
Guru looksmaxxingu i wielki biznes oparty na kompleksach
Wokół looksmaxxingu powstała cała subkultura internetowych "ekspertów", którzy oferują płatne konsultacje i plany "poprawy wyglądu". Marcel Nykiel opisał w materiale Dzień Dobry TVN ich działalność.
- Są tzw. looksmaxxerzy, czyli tacy guru, którzy podobno mają odpowiedź dla każdego. Jak np. ktoś się sobie nie podoba, idzie do niego i ten looksmaxxer mówi mu: "Słuchaj, ty musisz sobie zacząć wstrzykiwać tutaj, musisz zacząć trenować, zafarbuj sobie brwi na czarno". To są takie główne rzeczy, które mówią. To są osoby, które na tym zarabiają i biorą za to ogromne pieniądze. Niektórzy zarabiają po 70 tysięcy dolarów miesięcznie. Mają swoje szkółki utworzone - uświadamia influencer.
Historia Pawła Tyburskiego: od fascynacji medycyną estetyczną do poważnych powikłań
W studiu Dzień Dobry TVN pojawił się twórca internetowy Paweł Tyburski, który sam doświadczył skutków nieudanego zabiegu medycyny estetycznej.
- Ja już przy medycynie estetycznej byłem od 20. roku życia, bo moja była partnerka prowadziła gabinet medycyny estetycznej oraz hurtownię wypełniaczy. Miałem do tego dostęp i wiedziałem, jak to wygląda. Poza tym jestem też gościem, który jest estetą. Po coś zrobili tę medycynę estetyczną. To jest też coś, co lubię - zaznaczył 32-latek.
Zmiany w wyglądzie stały się dla niego sposobem na poprawę samopoczucia, zwłaszcza gdy schudł i stracił jędrność skóry na twarzy.
- Bardzo mocno waga mi spadła, więc też automatycznie tłuszcz straciłem na twarzy. (...) Wtedy bruzdy nosowo-wargowe się powiększają i mnie to po prostu drażniło. Chciałem wypełnić okolice policzka, żeby podnieść owal twarzy - tłumaczy twórca internetowy.
Decyzja o zabiegu miała niestety w tym przypadku dramatyczny finał.
- Udałem się do nieodpowiedniej osoby, która podawała się za lekarza. Po moim przypadku było widać, że nie miała zbytnio pojęcia o tym, co robi. Podano mi steryd do twarzy, który spowodował bardzo duże stany zapalne. (...) Powikłania miałem przez kilka lat - opowiada gość Dzień Dobry TVN.
Presja piękna u mężczyzn dogania poziom znany u kobiet
Psychiatra Michał Hapon zauważył, że zmienia się społeczny odbiór męskiej dbałości o wygląd.
- Kiedyś popularność takich zabiegów u mężczyzn i odbiór społeczny tego, że mężczyzna też się może upiększać, korzystając z różnego rodzaju zabiegów, był inny. Teraz to jest coraz bardziej normalizowane, ta granica się przesuwa. Zbliżamy się do poziomu takiej presji zewnętrznej na ten wygląd, z jaką mierzą się kobiety - zaznacza ekspert w Dzień Dobry TVN.
Jednocześnie specjalista podkreślił, że dbanie o siebie nie jest niczym złym - problem pojawia się wtedy, gdy przeradza się ono w obsesję.
- Nie ma niczego złego w tym, żeby dbać o siebie, żeby trenować, uprawiać sport, natomiast często granica bywa bardzo cienka - zwrócił uwagę Michał Hapon.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Dodatki dla mężczyzn – jak dobrać portfel i pasek, by uzupełnić każdy outfit?
- Męskie torebki - czy to wciąż temat tabu? "Jest na to ogromny nacisk w modzie"
- Elegancko bez garnituru? "Zachęcam panów"
Autorka/Autor: Berenika Olesińska
Reporter: E. Gąsior, M. Ziemlińska-Mazurek
Źródło zdjęcia głównego: Adam Burakowski/East News