Moda i Uroda

Dyrektor florenckiej Polimody o swojej pracy i pasji. "Najważniejsza jest umiejętność wyrażania piękna"

Moda i Uroda

Autor:
Sabina
Zięba
Reporter:
A. Puślecka, S. Brózda
Z wizytą u dyrektora jednej z najsłynniejszych szkół mody
Dzień Dobry TVNZ wizytą u dyrektora jednej z najsłynniejszych szkół mody

Włochy to miejsce, w którym od lat powstaje wielka moda. Tam też mieszka i tworzy Massimiliano Giornetti, były dyrektor kreatywny domu mody Salvatore Ferragamo. O tym, jak pracuje, opowiedział Annie Puśleckiej.

Włoski projektant mody

Massimiliano Giornetti to włoski projektant, który przez 17 lat był dyrektorem kreatywnym jednego z największych domów mody, Salvatore Ferragamo. Choć cała jego rodzina zajmowała się zajmuje się złotnictwem i jubilerstwem od wielu pokoleń, on wybrał inną drogę. Stał się tą "czarną owcą" i pierwszym, który nie wykonuje tego zawodu.

- Mój ojciec wierzył, że będę kontynuował tę tradycję, ale ja od dziecka, od kiedy miałem 7 lat, marzyłem, żeby być projektantem i odnalazłem swoją drogę. Mój ojciec nie rozumiał moich marzeń. (...) Łatwo nie było. Był nawet okres, kiedy nie rozmawialiśmy ze sobą. Dziś jestem wdzięczny swoim rodzicom, za to, jak mnie wychowali i kim jestem - wyznał Massimiliano Giornetti w Dzień Dobry TVN.

Dyrektor florenckiej Polimody

Dzisiaj Massimiliano Giornetti wspiera młode talenty. Jest dyrektorem i wykładowcą w Polimodzie, prestiżowej szkole mody we Florencji, którą sam także ukończył. Wiedzę nabywają tam nie tylko Włosi, ale uczniowie z całego świata. On zachęca ich, by nieustannie poszukiwali nowych rozwiązań i bez przerwy poddawali się próbie.

- Dla mnie najważniejszym elementem w pracy projektanta, jest właśnie połączenie kreatywnych idei z rzemiosłem i pracą ludzkich rąk. To jest unikalne i bardzo włoskie. To umiejętność wyrażania piękna - powiedział Massimiliano Giornetti.

Na jego poczucie estetyki ogromny wpływ miała mama. Już dziecko zwracał uwagę na jej sposób ubierania się i tym inspirował się podczas swojej późniejszej pracy. Moda i sztuka była dla niego ważne także podczas studiów. Gdy rodzice wysyłali mu pieniądze, wydawał je na targach staroci.

- To, co dla mnie jest ważne, to nie wartość danej rzeczy, ale wspomnienie i historia, jaką dana rzecz może opowiedzieć - dodał projektant mody w naszym programie.

Zobacz także:

Autor:Sabina Zięba

Reporter: A. Puślecka, S. Brózda

Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN

Pozostałe wiadomości