Koronawirus

Kim są antyszczepionkowcy i jak ich przekonać do szczepienia przeciw COVID-19?

Koronawirus

Podczas gdy jedni masowo się szczepią, ich to nie rusza. Mowa o antyszczepionkowcach, którzy zacięcie bronią swojej racji i nie przyjmują do wiadomości myśli o przyjęciu szczepionki przeciw COVID-19. Kim są, skąd wynikają ich obawy i co może zachęcić ich do zmiany decyzji? O tym rozmawialiśmy z profesorem Michałem Bilewiczem, psychologiem z Uniwersytetu Warszawskiego.

Kim są polscy antyszczepionkowcy?

Profesor Michał Bilewicz, kierownik Centrum Badań nad Uprzedzeniami UW oraz wykładowca na Wydziale Psychologii UW opowiedział nam o badaniach, jakie przeprowadzone zostały w Polsce, Niemczech i Wielkiej Brytanii. Jak się okazało, wszędzie są ludzie niechętni szczepieniom. W samej Polsce odsetek zadeklarowanych osób, które nie chcą przyjąć szczepionki przeciw COVID-19 był zdecydowanie większy niż w pozostałych badanych krajach. Co ciekawe, w grupie antyszczepionkowców występuje więcej kobiet niż mężczyzn.

W Polsce mówimy mniej więcej o 17-20 proc. populacji zdecydowanie niechętnej szczepieniom. Z drugiej strony osób otwartych na szczepienie jest ponad 50 procent. Doszliśmy od pułapu. Jest dużo niezdecydowanych osób i o nich toczy się walka. Musimy zastanowić się, w jaki sposób możemy zmobilizować tych ludzi, którzy są sceptycznie nastawieni, ale nie są zadeklarowanymi antyszczepionkowcami

– powiedział prof. Michał Bilewicz.

Jak przyznał specjalista, to co jest specyficzne dla antyszczepionkowców i jest ich charakterystycznym typem myślenia, to przekonanie, że świat to dżungla, w której zwycięzca bierze wszystko. Uważają, że nie powinno się wyrównywać szans i boją się ingerencji państwa, szczególnie w delikatną sferę naszej cielesności. Skąd taka postawa?

- To jest trwały typ osobowości, w psychologii nazywamy takie osoby osobami z orientacją na dominację społeczną. Światopogląd bardzo często związany jest ze środowiskiem, w którym się wychowywali. Te osoby nie są zwolennikami hierarchicznego społeczeństwa, nie lubią równości, ingerencji państwa – wyjaśnił.

Ponadto, specjalista dodał także, że osoby te kwestionują uznaną wiedzę naukową i wszystko to, co jest mainstreamem, głównym nurtem. Bardzo chętnie przyjmują to, co jest na obrzeżach, co jest wiedzą nieoficjalną. Chętniej czerpią informacje z YouTube'a i mediów społecznościowych. Co więcej, osoby, które wierzą w teorie spiskowe mają skłonności do przemocowych rozwiązań. Antyszczepionkowy nie będą więc podpisywać petycji, tylko wybiorą bardziej spektakularne rozwiązania np. rozboje w punktach szczepień.

Jak przekonać antyszczepionkowców do szczepień?

Według profesora, główna walka toczy się o "niezdecydowanych". Antyszczepionkowców ciężko będzie nakłonić do zmiany decyzji. Tutaj pomocny może być tylko rząd, który wprowadzi ograniczenia dla osób niezaszczepionych. - Odmrażanie pewnych sektorów życia publicznego i gospodarki dla osób zaszczepionych będzie przedstawiane jako dyskryminacja, ale jeżeli to jest warunek naszego życia i funkcjonowania w czasie epidemii, to niestety to jest koszt, który wszystkie społeczeństwa będą musiały ponieść – wyjaśnił.

- Przekonanie tych osób do szczepień wymaga często odwołania się nie do autorytetu państwa, nauki, ale pokazania korzyści. Antyszczepionkowcy nie zniosą sytuacji, w której pojawiają się pewne przywileje, których oni nie mają. Sytuacja, w której znajdują się na dnie hierarchii społecznej, jest dla nich nie do zniesienia, więc to może nawet antyszczepionkowców przekonać do szczepienia - dodał.

Zobacz wideo: Minister zdrowia: Antyszczepionkowcy zagrażają polskiej państwowości

Zobacz także:

MSZ ostrzega przed fałszywymi telefonami. "Oszuści stosują tzw. spoofing"

Stulatkowie mogą mieć bakterie, które wspierają długowieczność

Rukola i jej niebezpieczny sobowtór. Uważaj na tę roślinę!

Autor: Nastazja Bloch

Pozostałe wiadomości