Dalsza część tekstu poniżej.
Agnieszka Skrzeczkowska z "Top Model" dosadnie o wychowywaniu dzieci przez pary jednopłciowe
Agnieszka Skrzeczkowska i Karolina Brzuszczyńska są jedną z najbardziej rozpoznawalnych par jednopłciowych w polskich mediach społecznościowych. Ich relacja od początku budziła zainteresowanie, ale też bywała źródłem niechcianych komentarzy i ocen.
W 2025 roku była uczestniczka "Top Model" i jej ukochana powiedziały sobie "tak" podczas ceremonii w Toskanii. Kobiety nie ukrywają, że pragną założyć rodzinę, wspólnie wychowywać dzieci i mieć jednakowe prawa do bycia matką, co na razie w Polsce jest formalnie utrudniane.
Skrzeczkowska w najnowszym wpisie na Instagramie podkreśliła, że w Polsce wciąż brakuje rozwiązań prawnych, które chroniłyby rodziny jednopłciowe. Jej słowa wybrzmiewają szczególnie mocno, bo dotyczą nie tylko jej własnych planów, ale także tysięcy innych par.
- Ponad 50 tysięcy par jednopłciowych w Polsce wychowuje dzieci. I chciałabym żyć w kraju, w którym prawnie nie tylko jedna z nas w przyszłości będzie mamą - wyznała influencerka.
To zdanie otwiera szeroką dyskusję o tym, jak wygląda codzienność tęczowych rodzin - począwszy od formalności, przez brak zabezpieczeń prawnych, kończąc na niepewności w sytuacjach kryzysowych.
Była uczestniczka "Top Model" nie ukrywa, że droga do rodzicielstwa w Polsce jest dla takich par nieporównywalnie trudniejsza niż dla par heteroseksualnych. Wymaga determinacji, odwagi i gotowości do mierzenia się z systemem, który nie przewiduje ich istnienia.
"Nigdy nie mieliśmy wyboru" - o sile tęczowych rodzin, która rodzi się z konieczności
W dalszej części wpisu Agnieszka Skrzeczkowska zwróciła uwagę na to, że wiele osób homoseksualnych od lat funkcjonuje w rzeczywistości, która wymaga od nich nieustannej odporności.
- Czasem ludzie pytają, skąd mamy tyle siły. Prawda jest taka, że wiele osób LGBT nigdy nie miało wyboru - uświadamia influencerka.
Była uczestniczka "Top Model" opisała nie tylko systemowe bariery, ale też emocjonalny ciężar, z którym mierzą się pary jednopłciowe.
- Musimy mierzyć się z hejtem, ocenianiem i ciągłym tłumaczeniem swojej relacji. Z lękiem przed reakcją ludzi, samotnością, stereotypami i poczuciem, że nasza miłość dla wielu dalej jest "tematem", a nie czymś całkowicie normalnym. Z codziennym coming outem, pytaniami, których inne pary nigdy nie słyszą, oraz walką o zwykły spokój, bezpieczeństwo i prawo do życia tak samo jak wszyscy inni - dodała modelka.
Zobacz także:
- Presja na coming out może być krzywdząca. "Osoby cispłciowe nie muszą się outować"
- Agnieszka i Karolina szczerze o swoim związku. "Długo wypierałam swoją orientację"
- Nauczyciele i koledzy z klasy prawie doprowadzili go do samobójstwa. "Nigdy tego nie mówiłem"