Gwiazdy

Wokalista Scorpions wspomina koncert w Oświęcimiu. "Młodemu pokoleniu nie wolno zapomnieć, co się tam wydarzyło"

Gwiazdy

Autor:
Adam
Barabasz
Reporter:
Sandra Hajduk-Popińska
56 lat zespołu Scorpions

Klaus Meine w przededniu premiery 19. albumu studyjnego kultowej grupy Scorpions opowiedział o działalności zespołu na przestrzeni pięciu dekad. Wrócił wspomnieniami do koncertu w Polsce. Zdradził również, ile jest prawdy w pogłoskach, że piosenkę "Wind of change" napisało CIA.

Nowa płyta zespołu Scorpions

Po ponad 50 latach od debiutu, zespół Scorpions planuje wydanie kolejnej płyty. Gdy ich 19 album trafi w ręce fanów, weterani rocka ruszą w trasę koncertową. Jednym z przystanków będzie Kraków. To kolejna wizyta zespołu w Małopolsce - w 2017 roku grupa wystąpiła w Oświęcimiu.

- To było wzruszające doświadczenie z uwagi na historię, którą nosi to miejsce - wyznał Klaus Meine. - Grać w miejscu, gdzie dokonano Holocaustu i być zespołem z Niemiec to coś wyjątkowego. Młodemu pokoleniu nie wolno zapomnieć, co wydarzyło się tam przed laty. To był zaszczyt zagrać w tym mieście - podkreślił w rozmowie z Sandrą Hajduk-Popińską.

Klaus Meine nie ukrywa, że piosenka "Wind of change" jest określana jako kultowa i niejako przyczyniła się do międzynarodowego sukcesu zespołu. Autorstwo utworu, który towarzyszył politycznym przemianom w Europie, było przypisywane agentom CIA.

- Nie mogłem przestać się śmiać, kiedy przedstawiono mi tę teorię i nie mogłem uwierzyć, że ktoś był w stanie coś takiego wymyślić - powiedział. - To może być najważniejszy utwór, jaki napisałem. Kiedy piszesz nowy utwór, myślisz: "może to będzie dobre, może trafię na listy przebojów", a potem okazuje się, że jest numerem jeden w wielu krajach. Gdy gramy ten numer w Polsce widzimy, jak porusza ludzi w różnym wieku: widzisz trzy pokolenia ludzi, którym łzy ciekną po policzkach - dodał.

Polski gitarzysta w Scorpions

Recepcja "Wind of change" nie była jedynym polskim akcentem rozmowy. Klaus Meine zdradził, jakim kolegą jest Paweł Mąciwoda - gitarzysta kultowego zespołu.

- To świetny facet i wspaniały muzyk - zaznaczył. - Właśnie ukazał się nasz najnowszy singiel "Peacemaker" i Paweł jest jednym z jego twórców.

Zapytany, czy polski muzyk ma w sobie szaleństwo rockandrollowca odpowiedział porównaniem.

- Gdybyśmy byli w The Beatles, on byłby tym cichym - podsumował.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki zobaczysz na Player.pl.

Zobacz także:

Autor: Adam Barabasz

Reporter: Sandra Hajduk-Popińska

Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN

Pozostałe wiadomości