Gwiazdy

Paul Raci - nominowany do Oscara aktor o dzieciństwie i polskich korzeniach: "Gdybym nie migał, umarłbym z głodu"

Gwiazdy

Paul Raci, a właściwie Racibożyński, to prawdziwy weteran amerykańskiego filmu i telewizji. Mający polskie korzenie aktor, w wieku 72 lat był nominowany do Oscara za rolę w filmie "Dźwięki metalu". O swoim niesamowitym życiorysie rozmawiał z Marcinem Sawickim.

Paul Raci i niezwykła historia kariery

Rodzina Paula wyjechała do Stanów Zjednoczonych tuż po II wojnie światowej. Przyszły aktor urodził się w 1948 roku w Chicago. Paul wychowywał się jako słyszące dziecko głuchoniemych rodziców, którzy posługiwali się językiem migowym, z kolei jego dziadkowie mówili do siebie po polsku. Dziś Paul porozumiewa się biegle amerykańskim migowym oraz pracuje jako tłumacz przysięgły tego języka.

W przeszłości służył w marynarce wojennej i uczestniczył w wojnie w Wietnamie. Przez czterdzieści lat grywał w małych teatrach lub przyjmował role drugoplanowe. Przełomem w jego karierze okazał się udział w filmie "Dźwięki metalu".

W obrazie wcielił się w rolę Joego, niesłyszącego mentora głównego bohatera. Rolę w filmie zawdzięcza żonie, która jest jego agentką. - Nagrałem taśmę na przesłuchanie, wysłałem do wytwórni i zapomniałem o niej - wspomina. - To ona zdecydowała się iść za ciosem i zadzwonić do wytwórni, żeby ktoś ją na pewno zobaczył. Mówiła, że producenci muszą ją zobaczyć, bo mam doświadczenie w świecie głuchych, niestety nie mam dużego nazwiska - dodał. Nagranie zachwyciło reżysera, który błyskawicznie skontaktował się z aktorem.

Paul Raci nominowany do Oscara

Olbrzymi sukces produkcji zaskoczył Paula, który po występie w niej wrócił do swoich codziennych obowiązków. - Po zagraniu w tym filmie w 2018 roku po prostu o nim zapomniałem. Wróciłem do pracy w sądzie, wystąpiłem w jednym programie telewizyjnym i tyle. Gdy film trafił do dystrybucji, zacząłem otrzymywać nominacje do różnych nagród - wspomina.

Obraz doceniła nie tylko Amerykańska Akademia Filmowa, ale również kapituła nagród BAFTA czy Amerykańskie Stowarzyszenie Krytyków.

- Noc oscarowa zmieniła moje życie. Jestem aktorem od 40 lat, występowałem w małych produkcjach, głównie w niewielkich teatrach, jestem tłumaczem migowym i pracuję w sądach, mam mały dom w Burbank w Kalifornii, wychowałem tu córkę. Nigdy nie przypuszczałem, że coś takiego się stanie - wyznał.

Podczas udzielania wywiadów na czerwonym dywanie Paul tłumaczył swoje słowa na język migowy. - To mój pierwszy język - powiedział z dumą.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki zobaczysz na Player.pl.

Zobacz też:

Agnieszka i Wojtek ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" znają przepis na udany związek. "Były momenty zwątpienia"

Wychowankowie spalonego domu dziecka pomagają w jego odbudowie. "Żal mi cioci i wujka, nie widziałam ich jeszcze w takim stanie"

Czym jest koronasomnia i jak ją leczyć? "Wskaźnik bezsenności wzrósł dwukrotnie"

Autor: Adam Barabasz

Reporter: Michał Malinowski

Pozostałe wiadomości