Pat Sajak - ikona amerykańskiej telewizji z polskimi korzeniami. Dlaczego usunął z nazwiska literę "d"?

Pat Sajak - ikona amerykańskiej telewizji z polskimi korzeniami
Polskie korzenie amerykańskiej legendy – Pat Sajak
Źródło: Dzień Dobry TVN
Jest prawdziwą legendą amerykańskiej telewizji. Przez 43 lata prowadził Koło Fortuny. Wnuk polskich imigrantów, którzy do Chicago przybyli spod Limanowej, Pat Sajak, był gościem Mateusza Hładkiego. W Dzień Dobry TVN opowiedział o swoich polskich korzeniach i rozwoju spektakularnej kariery.

Pat Sajak - legenda amerykańskiej telewizji ma polskie korzenie

Kiedy zaczął robić karierę w mediach, pozbył się z nazwiska litery "d" (Sajdak), by ułatwić jego wymowę Amerykanom. Jest trzykrotnym zdobywcą nagrody Emmy. Z Kołem Fortuny pożegnał się w 2024 roku.

Jego kariera zaczęła się od wygranej w konkursie na prowadzącego w radiu.

- Byłem wtedy w liceum w Chicago. Radiowy DJ losował nazwisko z puli tych, którzy się zgłosili do konkursu. Wylosował mnie. Nie wiedział nawet, jak to moje nazwisko wymówić, ale najważniejsze, że dołączyłem do radia. To wtedy połknąłem bakcyla show biznesu - powiedział.

Dodał, że od zawsze lubił oglądać telewizję.

- Był taki prowadzący Jack Paar, który miał swój talk show późno w nocy. Byłem jego wielkim fanem. Podobało mi się to, co robił. Wymykałem się z łóżka, żeby oglądać jego program. Bywało, że włączony telewizor budził moich rodziców. Zawsze kazali mi natychmiast wracać spać - wyznał Mateuszowi Hładkiemu.

- Wiele lat później poznałem mojego idola. Był nawet gościem w moim talk show. Zostaliśmy przyjaciółmi. To było jak poznanie bohatera z dzieciństwa - dodał.

Kariera Pata Sajaka

Jak gwiazdorowi udało się przejść z radia na wizję?

- Miałem dwadzieścia kilka lat i karierę, która stała w miejscu. Pewnego dnia spakowałem się i ruszyłem do najbliższego dużego miasta, czyli Nashville w stanie Tennessee. Pukałem do wielu drzwi w mediach, ale aż przez pół roku musiałem pracować jako recepcjonista w hotelu. Lokalna stacja telewizyjna miała już chyba w końcu dość moich codziennych błagań o pracę, więc mnie zatrudnili. Ale jako lektora - powiedział.

Następnie zaproponowano mu pracę pogodynka. Kolejnym przystankiem w jego karierze było Los Angeles. W tamtejszej telewizji również pracował na stanowisku prezentera pogody.

- Tyle tylko, że jak pracujesz w telewizji w Los Angeles, to jakbyś codziennie był na castingu, bo tam po prostu mieszkają producenci telewizyjni i siłą rzeczy oglądają wszystkich, którzy pojawiają się na ekranie. Tak wypatrzył mnie niejaki Mary Griffin. Gwiazda, ale też producent Koła Fortuny - powiedział.

Tak właśnie Sajak został gospodarzem kultowego programu.

A jak wygląda jego relacja z Polską? Tego dowiesz się z materiału na górze strony.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także: