Ostatnie pożegnanie Jacka Magiery. "49 lat to za mało, by żegnać się z tym światem"

Ostatnie pożegnanie Jacka Magiery. "49 lat to za mało, by żegnać się z tym światem"
Ostatnie pożegnanie Jacka Magiery. "49 lat to za mało, by żegnać się z tym światem"
Źródło zdj. gł.: mwmedia
Trwa ostatnie pożegnanie Jacka Magiery, asystenta Jana Urbana. W uroczystości udział wziął m.in. prezydent RP Karol Nawrocki, który przyznał asystentowi selekcjonera reprezentacji pośmiertne odznaczenie.

Dalsza część tekstu pod wideo:

Krzysztof Mroczka
W tym miejscu nie boją się mówić o śmierci
Źródło: Dzień Dobry TVN

Pogrzeb Jacka Magiery

W pożegnaniu Magiery udział wzięli prezydent RP Karol Nawrocki, minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki, władze PZPN z prezesem Cezarym Kuleszą na czele, selekcjoner drużyny narodowej Jan Urban, którego Magiera był od lipca ubiegłego roku głównym współpracownikiem w sztabie kadry, przedstawiciele klubów piłkarskich i kibice.

W mszy uczestniczy również kapitan piłkarskiej reprezentacji Polski Robert Lewandowski.

„Trenerze, nie tak miało być...” - tymi słowami w ubiegły piątek pożegnał Magierę napastnik Barcelony, składając również wyrazy współczucia rodzinie i najbliższym.

Bliscy i znajomi żegnają asystenta trenera reprezentacji Polski

Później kondukt żałobny uda się na Cmentarz Wojskowy na Powązkach, gdzie o godz. 14.30 odbędzie się ceremonia pogrzebowa.

- Aż trudno uwierzyć, że Jacka nie ma już wśród nas. 49 lat to przecież za mało, by żegnać się z tym światem. Obserwowałem przebieg jego kariery zawodniczej i trenerskiej zawsze z wielkim zainteresowanie. Ta śmierć to dramat całej jego rodziny, jak również rodziny piłkarskiej. Odszedł człowiek prawy, który zawsze starał się pomagać innym i kierował się w życiu niezwykłą uczciwością - powiedział PAP Strejlau.

- Jego odejście jest ze wszech miar zaskakujące. Był bowiem bardzo sprawny, prowadził niezwykle aktywne życie. Uczestniczył przecież w zajęciach z zawodnikami, a wiem, że po treningu często mówił „idę jeszcze pobiegać”, bo uważał, że ruchu na boisku było mu za mało - dodał doświadczony szkoleniowiec.

Kim był Jacek Magiera?

Magiera urodził się w Częstochowie 1 stycznia 1977 roku. Był wychowankiem Rakowa, zadebiutował w ekstraklasie 18 marca 1995 roku w meczu przeciwko Stali Mielec. W Rakowie rozegrał 38 spotkań ligowych, zdobywając osiem bramek. Był mistrzem Europy do lat 16 z 1993 roku. Równolegle studiował historię na Akademii Jana Długosza (obecnie uniwersytet) w Częstochowie.

Po odejściu z Rakowa Magiera przez dziewięć lat reprezentował Legię Warszawa. W 1997 roku zdobył z nią Puchar Polski i wicemistrzostwo kraju, w kolejnym roku Superpuchar Polski. Potem grał m.in. w Widzewie Łódź i Cracovii.

Pracę trenerską zaczynał jako asystent Urbana w stołecznym zespole, później był samodzielnym trenerem Legii, prowadził też Zagłębie Sosnowiec, reprezentację Polski do lat 20 i 19, a następnie Śląsk Wrocław, z którym wywalczył wicemistrzostwo kraju.

Był bardzo szanowany i lubiany przed kibiców oraz dziennikarzy. Wszechstronnie wykształcony, niezwykle życzliwy, otwarty w kontaktach z mediami, kulturalny i zawsze przygotowany do wywiadów. - Jacek byłby dumny, że tak oceniona została jego, niestety, krótka kariera - podsumował Strejlau.

Jacek Magiera odznaczony przez prezydenta

Karol Nawrocki przyznał pośmiertnie Jackowi Magierze Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski - poinformowała Kancelaria Prezydenta RP. Order przyznano za wybitne osiągnięcia w pracy szkoleniowej i trenerskiej oraz za dokonania sportowe. Odznaczenie z rąk prezydenta RP odebrała żona zmarłego Magdalena Magiera podczas uroczystości pogrzebowej w Katedrze Polowej Wojska Polskiego przy ulicy Długiej w Warszawie.

Zobacz także:

Źródło: PAP
Autorka/Autor: Aleksandra Matczuk