Natalia Kaczmarek pobiła rekord Polski należący do Ireny Szewińskiej. "Byłam zszokowana"

Autor:
Katarzyna
Oleksik
Natalia Kaczmarek szybsza niż błyskawica i Szewińska
Natalia Kaczmarek szybsza niż błyskawica i SzewińskaDzień Dobry TVN
wideo 2/15

W Rzymie zakończyły się niedawno Mistrzostwa Europy w lekkoatletyce. Nasza zawodniczka Natalia Kaczmarek wywalczyła złoty medal w biegu na 400 metrów. Pobiła w nim rekord Polski, który blisko 50 lat temu ustanowiła Irena Szewińska. O swoim sukcesie i planach na najbliższy czas utytułowana biegaczka opowiedziała w Dzień Dobry TVN.

Natalia Kaczmarek pobiła rekord Polski

Natalia Kaczmarek dystans 400 metrów pokonała w czasie 48.98 sekund. Tym samym poprawiła wynik ustanowiony 48 lat temu przez legendarną Irenę Szewińską. Jak przyznała, nie spodziewała się tak udanego startu.

- Sama byłam zszokowana, bo wiedziałam, że jestem gotowa na dobry wynik, ale tak naprawdę sama nie wiedziałam, na ile. Jechałam tam po to, żeby zdobyć złoty medal mistrzostw Europy, taki miałam plan, tego chciałam, wiedziałam, że to nie będzie proste. Trener przed zawodami się śmiał, że pobiegnę na tyle, na ile mi rywalki pozwolą (...). Ten wynik, oprócz samego medalu, cieszy jeszcze bardziej - powiedziała w Dzień Dobry TVN Natalia Kaczmarek.

Kiedy zaczynała biegać, nie spodziewała się, że dojdzie do takiego poziomu.

- Na początku to była dla mnie po prostu dobra zabawa, ale wiadomo, że też chciałam zdobywać jakieś tytuły. Na początku to były mistrzostwa Polski, później zakwalifikowanie się na imprezę międzynarodową, na początku to był dla mnie duży sukces, że w ogóle pojechałam na mistrzostwa Europy czy mistrzostwa świata, a dopiero później zaczęło się zdobywanie medali - wspominała zawodniczka.

Natalia Kaczmarek o starcie na igrzyskach Paryżu

Biegaczka obecnie jest trochę przeziębiona. - Muszę się wykurować, bo nie chcę stracić cennego czasu, chociaż tego czasu jeszcze trochę jest, bo mamy jeszcze 2 miesiące do igrzysk. Myślę, że teraz chciałbym się trochę schować, czeka mnie jeszcze trochę startów - mówiła nasza gościni.

Zapytana o cel, z jakim jedzie do Paryża, wyznała, że minimum to dotarcie do finału. - To wcześniej też zakładałam, teraz to się troszkę zmieniło, bo mój czas się poprawił. Mam nadzieję, że będę tam w stanie walczyć o medale. Wiadomo, tam są igrzyska, pewnie niektóre rywalki się chowają, gdzieś tam dopiero się pokażą w sierpniu, też do końca nie wiem, kto tam będzie biegał i na jakim będą poziomie rywalki. Na pewno bym chciała złota, ale wiem, że będzie ciężko, w tamtym roku na mistrzostwa byłam druga, były lepsze zawodniczki - dodała mistrzyni Europy.

Co sprawia, że zawodnikowi danego dnia udaje się pobić rekord? Co się na to składa? Dowiecie się tego z dalszej części rozmowy.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki oraz Dzień Dobry TVN Extra znajdziesz też na Player.pl.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady

Zobacz także:

Autor:Katarzyna Oleksik

Źródło zdjęcia głównego: Michał Woźniak/East News

Tagi:
Prowadzący:
Pozostałe wiadomości