Gwiazdy

"Najmro. Kocha, kradnie, szanuje" na Festiwalu Mastercard Off Camera w Krakowie. "Król ucieczek, król życia"

Gwiazdy

Autor:
Martyna
Trębacz
Reporter:
Marcin Sawicki
Trwa Festiwal Mastercard Off Camera w Krakowie

W drugiej połowie września do kin wchodzi film "Najmro. Kocha, kradnie, szanuje" w reżyserii Mateusza Rakowicza. Przedpremierowo można go było obejrzeć na Festiwalu Mastercard Off Camera w Krakowie. Skąd wziął się pomysł na film? Twórcy obrazu opowiedzieli o tym w rozmowie z Marcinem Sawickim.

"Najmro. Kocha, kradnie, szanuje" wkrótce w kinach

17 września na ekranach kin zagości najnowszy film Mateusza Rakowicza "Najmro. Kocha, kradnie, szanuje" . W roli głównej zobaczymy Dawida Ogrodnika, któremu partnerować będą Robert Więckiewicz, Dorota Kolak, Masza Wągrocka, Andrzej Andrzejewski czy Rafał Zawierucha. Obraz jest inspirowany życiem Zdzisława Najmrodzkiego, jednak - jak podkreśla reżyser - nie jest to typowa biografia. - To jest historia oparta na faktach z życia jedynego celebryty z czasów PRL-u Zdzisława Najmrodzkiego, ale oparliśmy się tylko na kilku faktach. To nie jest film biograficzny – mówił Mateusz Rakowicz.

Festiwal Mastercard Off Camera w Krakowie

Twórcy filmu w rozmowie z Marcinem Sawickim podczas Festiwalu Mastercard Off Camera w Krakowie opowiedzieli, co było inspiracją do przeniesienia tej historii na duży ekran. - Król ucieczek, król życia, dlatego trzeba było zrobić film. 29 razy uciekł ówczesnym organom ścigania, miał bardzo dobrą relację z matką, był super gościem, który nikomu nie zrobił krzywdy – wyliczał reżyser.

Na pomysł stworzenia tego filmu wpadł jeden z aktorów, Andrzej Andrzejewski, który zobaczył w prasie notkę o Zdzisławie Najmrodzkim. - Tam było w skrócie opisane jego życie. A później zacząłem szukać dalej i okazało się, że był on wszechstronnie utalentowany, wysportowany. I to był impuls do działania – wyjaśnił aktor.

Za scenariusz odpowiadał Maciej M. Maciejewski. -To był impuls do tego, żeby zaprosić do współpracy głównego scenarzystę Łukasza M. Maciejewskiego, bo wiedziałem, że ten człowiek świetnie czuje gatunek i razem wymyślimy konwencję tego filmu – wspominał reżyser.

Matkę głównego bohatera zagrała Dorota Kolak. – To była jedyna aktorka, pod którą napisaliśmy ten film – zaznaczył Mateusz Rakowicz.

Na uwagę zasługują także wyjątkowe kostiumy, które znakomicie wpisują się w modę okresu PRL-u. -Świetną robotę wykonała Marta Ostrowicz, szefowa działu kostiumów, która ściągnęła część kostiumów z zagranicy, bo u nas tyle tego nie ma. Te kostiumy są hybrydą lat 70., 80. a nawet 90. – dodał reżyser.

Zobacz także:

Autor:Martyna Trębacz

Reporter: Marcin Sawicki

Tagi:
Prowadzący:
Tagi:
Prowadzący:
Pozostałe wiadomości