Michał Szpak o ochronie życia prywatnego
Michał Szpak jest kolorowym, nomen omen, ptakiem polskiej sceny muzycznej. Od samego początku rozwoju kariery wyróżnia się charakterystycznym wizerunkiem, charyzmą i pewnością siebie. Nie można pominąć również jego wokalnego talentu, dzięki któremu zaskarbił sobie sympatię tysięcy fanów i nieustannie od lat podbija ich serca nowymi utworami.
Piosenkarz jest gwiazdą show-biznesu, ale konsekwentnie oddziela sprawy zawodowe od prywatnych. Bardzo rzadko decyduje się w rozmowie z dziennikarzami ujawnić szczegóły na temat swojego życia czy relacji z bliskimi.
- To rodzaj jakiejś zbroi, która pozwala mi funkcjonować w świecie, który jest dla mnie nienaturalny. Show-biznes jest dla mnie takim rodzajem świata, pracy, gdzie naprawdę trzeba mocno uważać i mieć to alter ego, dlatego że ono broni cię przed niebezpieczeństwem, które na ciebie czeka. Każdy chce wyciągnąć z ciebie jak najwięcej. Każdy chciałby poznać to, z kim wchodzisz do łóżka i z kim wychodzisz z tego łóżka. A ja sobie nie pozwolę na to nigdy. Od samego początku wiedziałem, że to, co będzie dla mnie najważniejsze, to dbanie o swoją prywatność i nie dopuszczanie świata mediów do momentu mojego życia takiego, które jest moim życiem, a nie życiem publicznym. To, co chcę zdradzić, to oczywiście zdradzam, a to, co jest dla mnie ważne, musi być bezpiecznie schowane, bo jest dla mnie wartościowe po prostu. Nie mogę się wszystkim dzielić, bo gdybym to robił, to nie miałbym siebie dla siebie - podkreślił Michał w podcaście "Ja wysiadam".
Michał Szpak żył w toksycznej relacji
Choć Szpak od 15 lat jest obecny w show-biznesie, to jednak niewiele wiadomo na temat jego relacji i bliskich. Wokalista, mówiąc o swoim najnowszym singlu "Fire", uchylił rąbka tajemnicy na temat związku, w którym był w przeszłości.
- Byłem w takim związku, w którym byłem uwięziony 10 lat. Zawalczyłem o niego. Był dla mnie niezwykle ważny i niezwykle toksyczny. To było coś, co wiedziałem, że muszę zamknąć, dokończyć i spowodować, żeby to się urzeczywistniło, a nie było tylko platoniczne. A kiedy już się to wydarzyło, to bardzo szybko się zakończyło. Różnica temperamentów, charakteru spowodowała to wszystko. Dla mnie [zakończenie związku - przyp. red.] okazało się uzdrawiające, bo byłem po prostu zamknięty w klatce emocjonalnej. Nie mogłem po prostu poznać żadnej innej miłości, żadnego innego człowieka - zaznaczył Michał Szpak.
Jak dodał muzyk, dopiero zakończenie tej relacji pozwoliło mu odzyskać wolność i spojrzeć na swoje życie z nowej perspektywy. To doświadczenie stało się również impulsem do twórczych zmian.
Zobacz także:
- Michał Szpak brodzi w wodzie w dżungli na tle wodospadu. Fani porównują go do Tarzana
- Michał Szpak pokazał tatę. Podobni? "Nie ma jak to rodzinka"
- Michał Szpak jeździ w tajemnicze miejsce. "Tam zaczynam układać sobie wszystko w głowie"