"Ta Jedna Ciotka" o przykrych okolicznościach coming outu. "Przyszła z wydrukowanym plikiem rozmów z Facebooka"

"Ta Jedna Ciotka" o przykrych okolicznościach coming outu. "Przyszła z wydrukowanym plikiem rozmów z Facebooka"
Ta Jedna Ciotka i coming out przez... detektywa – Mateusz Glen
Źródło: Dzień Dobry TVN
Mateusz Glen dał się poznać szerszemu gronu publiczności jako "Ta Jedna Ciotka". Stworzona przez niego postać prędko podbiła serca widzów i sprawiła, że o internetowym twórcy zrobiło się głośno. W Dzień Dobry TVN influencer wrócił pamięcią do swojego coming outu oraz przykrej sytuacji, która go spotkała. W rozmowie z prowadzącymi program towarzyszyła mu mama, pani Aneta Glen.
Artykuł w skrócie:
  • Mateusz Glen, znany jako "Ta Jedna Ciotka", to jeden z najbardziej charyzmatycznych internetowych twórców.
  • W Dzień Dobry TVN wrócił pamięcią do swojego coming outu oraz towarzyszących mu okoliczności.
  • Gość programu nie ukrywał, że sposób w jaki jego mama dowiedziała się o orientacji seksualnej swojego syna, nie powinien mieć miejsca.

Mateusz Glen zdradził, jak wyglądał jego coming out. "Wynajęła detektywa"

Mateusz Glen podkreślił, że jedną z pierwszych osób, z którą zaczął tworzyć relację romantyczną, był kolega z innej szkoły. Ich znajomość przybrała jednak nieoczekiwany obrót.

- Kończyłem drugą klasę gimnazjum. Pojechaliśmy na warsztaty/wolontariat do innej szkoły. Poznałem tam chłopaka, gdzieś tam się wymieniliśmy kontaktami i sobie pisaliśmy, spotykaliśmy się na jakieś kawy, itd. W pewnym momencie zrobiło się trochę dziwnie, on zaczął mnie tak zlewać, bo powiedział, że jego mama coś podejrzewa. On kłamał, że idzie się spotkać z koleżanką - podkreślił.

- Nagle był szok, chłopak mnie zghostował, kompletnie zlał. Mamy sierpień, kończą się wakacje i nagle dzwonek do furtki, przychodzi jakaś kobieta. [...] Zapytała się, czy moja mama jest w domu i poszły sobie na spacer. Okazało się, że to była mama tego chłopaka, która dodatkowo wynajęła detektywa, który chodził za nami. Ona przyszła z wydrukowanym plikiem rozmów z Facebooka, gdzie my się pieszczotliwie nazywaliśmy: "ty mężu" i na podstawie tego powiedziała: "nasi synowie mogą być gejami" - zdradził Mateusz Glen.

Jak mama Mateusza Glena zareagowała na jego orientację seksualną?

Mateusz Glen opowiedział też o tym, jak na zaistniałą sytuację zareagowała jego mama.

- Byłam w totalnym szoku, że dowiaduje się od kogoś obcego czegoś takiego. Nie wiedziałam, jak na to zareagować. Powiedziałam, że pójdę do domu i porozmawiam z Mateuszem. Mateusz mi powiedział, jak sprawa wygląda, a ja go tylko zapewniłam, że dla mnie jest nieważne, kogo przyprowadzi do domu, z kim będzie mieszkał. Dla mnie najważniejsze jest, żeby był szczęśliwy, bo kocham go takiego, jakim jest - zaznaczyła pani Aneta Glen.

Internetowy twórca zwrócił przy tym uwagę na niewłaściwe zachowanie mamy jego kolegi.

- Byłem 13-latkiem, który siedział na blacie w kuchni i ręce mu się trzęsły. To była obca kobieta, detektyw, ta cała akcja... To był też taki strach, co będzie dalej, czy to wyjdzie do szkoły - przyznał.

Jak potoczyła się jego historia ze wspomnianym wcześniej chłopakiem?

- Z tym chłopakiem spotkaliśmy się później przypadkiem na studniówce, on mnie wziął na bok, przeprosił. Później ja już na swoich prywatnych zasadach otwierałem się przed najbliższymi, a potem postanowiłem opowiedzieć o tym w Internecie - przyznał Mateusz Glen.

"Ta Jedna Ciotka" o przykrych okolicznościach coming outu. "Przyszła z wydrukowanym plikiem rozmów z Facebooka"
"Ta Jedna Ciotka" o przykrych okolicznościach coming outu. "Przyszła z wydrukowanym plikiem rozmów z Facebooka"
"Ta Jedna Ciotka" o przykrych okolicznościach coming outu. "Przyszła z wydrukowanym plikiem rozmów z Facebooka"
"Ta Jedna Ciotka" o przykrych okolicznościach coming outu. "Przyszła z wydrukowanym plikiem rozmów z Facebooka"
"Ta Jedna Ciotka" o przykrych okolicznościach coming outu. "Przyszła z wydrukowanym plikiem rozmów z Facebooka"
+1
Zobacz galerię

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także: