Gwiazdy

Mama Anny Lewandowskiej promuje książkę i dokument. "Córka i zięć nic nie wiedzieli o filmie"

Gwiazdy

Autor:
Sabina
Zięba
Źródło:
Viva!
Bartosz Krupa/East News

Mama Anny Lewandowskiej skupia się na promocji swojego debiutu reżyserskiego, czyli dokumentu "Położna". Przy tej okazji udzieliła wywiadu, w którym ujawniła szczegóły z dzieciństwa swojej córki. Jak dorastała żona Roberta Lewandowskiego?

Dzieciństwo Anny Lewandowskiej

Anna Lewandowska jest córką Marii i Bogdana Stachurskich, czyli realizatorki filmowej oraz operatora. Wiadomo, że ma młodszego o dwa lata brata Piotra, który ukończył warszawską ASP. Choć nie utrzymuje kontaktu z ojcem, ma bardzo dobry kontakt z mamą. Teraz Maria Stachurska udzieliła wywiadu "Vivie!", w którym opowiedziała o ciotecznej prababce Ani, Stanisławie Leszczyńskiej. Była ona położną w obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau, w którym to ratowała noworodki. Przy tej okazji mama sportsmenki wspomniała także o wychowaniu swojej córki.

- Jest zahartowana jak każdy sportowiec. Stawia sobie duże wymagania i idzie do celu. Takie tradycje jak stół czy choinka ma wpojone od dziecka, ale nie chciała grać na fortepianie. Za to sama wprowadza muzykę do swojego domu. Jest fortepian, na którym Klara rozpoczęła już naukę. U Leszczyńskich muzyka zawsze grała pierwsze skrzypce. Wujek Heniek w pierwszą Wigilię po śmieci mamy napisał dla niej "Dumkę wigilijną" na cytry, którą później przetransponowałam na fortepian i gramy ją na wszystkich uroczystościach rodzinnych. Przy jej dźwiękach szłam do ślubu, wujkowie siedzieli przy ołtarzu i grali ją na cytrach, gdy Ania była chrzczona, czy kiedy chrzciliśmy Piotrka. Była grana na różnych uroczystościach w całej dużej naszej rodzinie. Zawsze jest grana u nas podczas wigilii. Przyjaciel mojego brata napisał do niej słowa i jest też śpiewana. To jest utwór dedykowany naszej cioci Stanisławie Leszczyńskiej - mówiła Maria Stachurska w rozmowie z "Vivą!".

Dokument Marii Stachurskiej

Maria Stachurska udzieliła wywiadu, ponieważ promuje dokument pt. "Położna", a także swoją książkę "Położna. O mojej cioci Stanisławie Leszczyńskiej". Podczas realizacji owych dzieł musiała zmierzyć się z wojennym piekłem, a także historią swojej rodziny. Opisując Stanisławę Leszczyńską zaczęła odkrywać ją na nowo i lepiej rozumieć. Ujawniła jednak, że o jej pomyśle nie była poinformowana Anna Lewandowska ani jej mąż.

- Tym razem córka i zięć nic nie wiedzieli o filmie. Syn pracował ze mną, jest scenografem. Ani i Robertowi powiedziałam dopiero, kiedy urodziła się Klara. "Mamo, jaki ty film robisz?", zapytała zdumiona Ania - wspominała Maria Stachurska w wywiadzie.

Zobacz także:

Zobacz wideo: Ciocia Stasia - bohaterska położna z Auschwitz

Autor:Sabina Zięba

Źródło: Viva!

Pozostałe wiadomości