Gwiazdy

Małgorzata Socha zaliczyła wpadkę na czerwonym dywanie. "Wystarczył flesz, a pod oczami miałam mąkę"

Gwiazdy

Autor:
Oskar
Netkowski
Reporter:
Sandra Hajduk
Nowinki ze świata gwiazd
Nowinki ze świata gwiazd Dzień Dobry TVN
wideo 2/7
Dzień Dobry TVNNowinki ze świata gwiazd

Małgorzata Socha od lat błyszczy na czerwonych dywanach. Fotoreporterzy zabiegają na tzw. ściankach o moment z gwiazdą, by uchwycić każdy detal jej stylizacji. Aktorka przyznała, że ma na swoim koncie wizerunkowe wtopy. Bliskie kadry nie zawsze jej służyły. W rozmowie z Sandrą Hajduk Małgorzata Socha opowiedziała nie tylko, jak makijaż spłatał jej figla, ale zdradziła także co nieco zza kulis serialu "BrzydUla".

Małgorzata Socha o makijażowej wpadce

Małgorzata Socha jest autorytetem dla wielu Polek. Wiele osób często podgląda jej styl, inspirując się przy tworzeniu własnych stylizacji. Nie każdy zdawał sobie sprawę, że także aktorce zdarzyło się zaliczyć modową wtopę. O co chodzi?

- Zdarzyła mi się makijażowa wpadka. Jak dobrze poszukacie w Internecie, będziecie mogli ją zobaczyć. Pamiętam, kiedy wszedł nowy puder HD - bardzo delikatny, subtelny i niezauważalny dla kamery, ale co innego dla fleszy fotoreporterów. Przypudrowałam się, ale tego nie widziałam. Wystarczyło, że flesz odbił się od niego, a pod oczami miałam mąkę i na czole też coś - wspominała gwiazda.

- Wyróżniałam się bardzo w materiałach prasowych ku uciesze wszystkich innych - podsumowała żartobliwie.

Małgorzata Socha o "BrzydUli"

Polska wersja "BrzydUli" zadebiutowała w 2008 roku. Widzowie pokochali bohaterów i aktorów, którzy w się nich wcielali. Nic więc dziwnego, że kiedy serial powrócił na ekrany po ponad 10 latach, znowu okazał się strzałem w 10. "BrzydUla 2" niespełna rok temu otrzymała Telekamerę w kategorii "Najlepszy serial". Małgorzata Socha za postać Violetty została wówczas uznana za "Najlepszą aktorkę". Jak z perspektywy czasu gwiazda postrzega graną przez siebie postać?

- U Violetty się dużo dzieje. Ona jest zakochana w Sebastianie, aczkolwiek jej mąż, z którym próbuje się rozwieść - i on z nią też, kto wie, czy ich losy nie połączą się znowu. Violetta zacznie pracować za pieniądze i za etat w Febo & Dobrzański - zwierzyła się aktorka.

- 12 lat temu, kiedy zaczynał się serial, nie byłam zachwycona, że dostałam propozycję grania tej postaci. Obawiałam się wyjść do ludzi, bo bałam się, że Violetta będzie szykanowana za to, co robi biednej Uli. Cieszę się, że dzisiaj wywołuje uśmiech na twarzach widzów - podsumowała.

Zobacz także:

Autor:Oskar Netkowski

Reporter: Sandra Hajduk

Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN

Pozostałe wiadomości