Gwiazdy

Laura Łącz okradziona. Jak zabezpieczyć się przed włamaniem? "Mój dom był obserwowany od dłuższego czasu"

Gwiazdy

Tomasz Urbanek/East News

Laura Łącz mieszka w pięknym domu na warszawskiej Saskiej Kępie. Kiedy wróciła do niego po kilku godzinach nieobecności, przeżyła szok. Aktorka zastała zniszczone okna i doszczętnie splądrowane wnętrze. Jak zabezpieczyć mieszkanie przed złodziejami? Poznaj rady policjanta.

Laura Łącz i jej splądrowany dom

Laura Łącz zawsze była dumna z pięknego domu w jednej z ekskluzywnych dzielnic Warszawy. Do willi, którą odziedziczyła po znanych rodzicach - Halinie Dunajskiej i Marianie Łączu - chętnie zapraszała przyjaciół i dziennikarzy. Niestety, na majątek aktorki skusił się bandyta.

– Kilka miesięcy temu spotkał mnie przykry incydent. Niewątpliwie mój dom był obserwowany od dłuższego czasu. Złodziej czekał, aż się oddalę, żeby wtargnąć do środka. Wyszłam z domu za pięć szósta, a kamery zarejestrowały włamywacza równo o szóstej. Niestety musiał się bardzo rozczarować, ponieważ nie znalazł u mnie żadnych kosztownych łupów. Nie trzymam w domu ani pieniędzy, ani wartościowej biżuterii, a sztuczną, choć bardzo piękną, której było pod dostatkiem, pogardził – opowiada aktorka "Super Expressowi".

Strasznie narozrabiał, narobił bałaganu na każdym piętrze, wyrzucając wszystko z szuflad i szafek, a jedyne czym się zadowolił, to dwa flakony perfum , jedne moje, drugie syna. Myślę, że już nie wróci, bo wie, że nie warto - mówi gwiazda.

Włamanie do domu Laury Łącz

Bandyta naraził aktorkę na koszty napraw i udoskonalenia monitoringu.

- Przez to wszystko bardzo poprawiłam system kamer wewnętrznych i zewnętrznych zarówno od strony ulicy, jak i ogrodu. To kosztowna sprawa, ale bezpieczeństwo jest najważniejsze . Ponadto, zainwestowałam w lepsze okna i kraty w nich. Pilnuję też, by zawsze włączać alarm – zdradziła Laura Łącz.

Jak zabezpieczyć mieszkanie przed kradzieżą?

Długi weekend i wakacje to okres żniw dla złodziei. Jakie błędy najczęściej popełniamy w przedwyjazdowej gorączce?

- Zapominamy włączyć alarm, zamknąć wszystkie okna, szczególnie balkonowych czy dachowych. Nie zostawiajmy żadnej drogi dla złodzieja - apelował były rzecznik Komendy Głównej Policji Krzysztof Hajdas. Jak więc zabezpieczyć nasze lokum przed włamaniem?

- Wystarczy, że sąsiedzi wiedzą, że wyjeżdżamy, to każda obca osoba pod drzwiami i jakakolwiek aktywność na korytarzu wzbudzi ich niepokój (...) Nie fundujmy sobie nie wiadomo jakich zabezpieczeń, bo zbyt duże też mogą przykuć uwagę złodzie i - mówił gość Dzień Dobry TVN.

Zachęcał też do rozwagi przy korzystaniu z mediów społecznościowych. - Jestem zwolennikiem tego, żeby jak najmniej tych informacji wychodziło. Podajemy, gdzie jedziemy, kiedy wyjeżdżamy, że nie będzie nas dwa tygodnie i dom stoi bez opieki - wskazywał. Co sprawia, że złodziej interesuje się daną lokalizacją, a nie inną?

- Przede wszystkim ludzie są gadatliwi. Wystarczy trochę posiedzieć na ławce na osiedlu i dowiemy się, kto jakim jeździ samochodem, gdzie mieszka, ile ma dzieci, dokąd chodzą do szkoły, jaki jest poziom jego zamożności. Już nie mówiąc o takich rzeczach jak ciemno w mieszkaniu w piątek wieczorem i sobotę rano - to jest pewna szansa, że właściciele wrócą najwcześniej w niedzielę popołudniu. Tu właśnie przydają się sąsiedzi czy ktoś z rodziny, kto wejdzie i zapali światło czy zabierze ulotki spod drzwi i skrzynki pocztowej - radził były policjant.

Złodzieje nie mają wakacji. Jak zabezpieczyć przed nimi dom? Zobacz całą rozmowę z Krzysztofem Hajdasem w Dzień Dobry TVN:

Zobacz też:

Zmarł Roman Nehrebecki. Był pierwowzorem postaci Lolka z przygód "Bolka i Lolka"

Gosia po próbie samobójczej walczy o powrót do zdrowia. "Czuję porażkę, jako medyk i jako mama"

Dzięki "Kanapowcom" małżeństwo schudło razem 40 kg. "Gdyby nie Justyna, to sam bym nie dał rady"

Autor: Luiza Bebłot

Źródło: Super Express

Pozostałe wiadomości