Gwiazdy

Dagmara z "Królowych życia" zdradziła, czym zajmie się po przeprowadzce do Egiptu. "Moja popularność jest pomocna"

Gwiazdy

Dagmara Kaźmierska to jedna z najpopularniejszych bohaterek programu "Królowe życia". W rozmowie z Oskarem Netkowskim dla dziendobry.tvn.pl wyjawiła, że planuje przeprowadzkę z Polski do Egiptu. Zdradziła przy okazji, czym będzie zajmować się na miejscu i, czy zabierze ze sobą syna, Conana.

"Królowe życia". Co Dagmara Kaźmierska będzie robić w Egipcie?

O tym, że swoją przyszłość Dagmara Kaźmierska wiąże z Egiptem, Królowa życia opowiedziała nam podczas wyjątkowego wspólnego spaceru po rodzinnej Kudowie-Zdroju. Okazuje się, że Dagmara ma przodków od strony ojca z korzeniami egipskimi i zawsze marzyła o tym, aby mieszkać w tamtych rejonach. Wie już nawet, czym będzie się tam zajmować.

- Kupiłam już łódź przepiękną, podróżną, dla ludzi – wyjawiła Kaźmierska w rozmowie z Oskarem Netkowskim dla dziendobry.tvn.pl. – Nie umiem tak, żeby gdzieś być i żeby hajs nie leciał. Trzeba zawsze coś kombinować. (…) Tutaj pomocna jest moja popularność, nie ukrywam – dodała.

Królowa życia zamierza prowadzić biznes turystyczny na łodzi wycieczkowej. Nazwała ją, jakby inaczej, "Queen of life", czyli "Królowa życia". – Tam są piękne laguny, tam są korale, takie cudne rzeczy do pokazania. (…) Sama też wiele razy płaciłam za takie rejsy, więc pomyślałam sobie, dlaczego to mi mają za to nie płacić – zauważyła.

Plany przeprowadzkowe są już w zaawansowanym stadium rozwoju, Dagmara ma już nawet wybrane lokum dla siebie. – Miał być penthouse, ale pomyślałam, że za mały, bo to 270 m2. Jak ludzie będą do mnie przyjeżdżać, to jak my się pomieścimy? Jak już ktoś przyjedzie, to niech siedzi u mnie miesiąc, dwa – stwierdziła. Na co zatem się zdecydowała? – To jest pałac – zapowiedziała.

Dagmara Kaźmierska o rozstaniu z synem

Widzowie "Królowych życia" wiedzą, jak silna relacja łączy Dagmarę z jej synem, Conanem. On jednak nie zdecydował się wyprowadzić z Polski razem z mamą. Conan mieszka we Wrocławiu i ze względu na swoje obowiązki rzadko przyjeżdża do Kudowy-Zdroju.

- Ja też muszę go puścić… Jak kwoka trzymałabym go pod skrzydłem do jego 50-tki, ale muszę go puścić – powiedziała wzruszona Dagmara. – Wszystko ma swoją kolej w życiu. My od naszych rodziców też odeszliśmy – podsumowała.

Zobacz wideo: Dzień z Dagmarą Kaźmierską

Zobacz także:

Autor: Kamila Glińska

Reporter: Oskar Netkowski

Pozostałe wiadomości