Egzotyczna Wielkanoc Klaudii El Dursi. "Tego nie było w moim Bingo na 2026 rok"

Egzotyczna Wielkanoc Klaudii El Dursi. "Tego nie było w moim Bingo na 2026 rok"
Wielkanoc tysiące kilometrów od domu
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Dzień Dobry TVN
Klaudia El Dursi, która jeszcze do niedawna przebywała z rodziną w słonecznej Tajlandii, przeniosła się aż do Pekinu. To właśnie tam prezenterka i jej bliscy spędzają tegoroczną Wielkanoc. Jak wyglądają świąteczne tradycje, gdy pielęgnuje się je z dala od domu? Odpowiedzi na to pytanie gwiazda udzieliła w Dzień Dobry TVN.
Artykuł w skrócie:
  • Klaudia El Dursi przebywa z rodziną w Pekinie, gdzie spędza tegoroczną Wielkanoc.
  • W rozmowie z prowadzącymi Dzień Dobry TVN prezenterka wyjaśniła, dlaczego znalazła się tak daleko od rodzinnej Bydgoszczy.
  • Opowiedziała też o podróżowaniu ze swoją córeczką Carmen.

Klaudia El Dursi spędza Wielkanoc w Pekinie

Klaudia El Dursi wyjaśniła w Dzień Dobry TVN, jak to się stało, że znalazła się w Pekinie wraz z rodziną.

- Tego, że wyląduję w Pekinie, i to jeszcze w święta, nie było w moim Bingo na 2026 rok. Niestety, sytuacja polityczna zmusiła nas do tego, że ta droga z Tajlandii do Polski musiała się odbyć nieco na okrętkę. Stwierdziliśmy, że skoro i tak nie możemy polecieć do Polski tą najbliższą drogą, to skorzystamy z tego i wylądowaliśmy w Pekinie na parę dni - zaznaczyła.

Gwiazda nie ukrywała, że obawiała się tego, jak będzie wyglądało jej wielkanocne śniadanie. Na szczęście, tradycja została podtrzymana.

- Jestem tradycjonalistką i uwielbiam pielęgnować, stwarzać taki świąteczny nastrój, więc bardzo się martwiłam, jak go tutaj stworzę. Biegaliśmy po hotelach i pytaliśmy, czy uda się nam tu załatwić takie śniadanie wielkanocne, ale patrzyli na nas, jak na takich dziwolągów i nie wiedzieli, o co chodzi nam z tym świętem, więc postanowiliśmy zorganizować je sami w pokoju hotelowym. To były najbardziej świąteczne jajka, gotowane na twardo, jakie w swoim życiu zjadłam - przyznała z uśmiechem.

Klaudia El Dursi o podróżowaniu z córką

W Pekinie Klaudii El Dursi towarzyszą jej synowie, partner oraz córeczka Carmen.

- Przylecieliśmy tutaj, żeby nieco liznąć tego innego świata. Staramy się, jak możemy, jak tylko nam Carmenka pozwoli, zwiedzać. Właśnie wróciliśmy z Wielkiego Muru Chińskiego. Była to dość długa i intensywna wyprawa, ale zdecydowanie warta odbycia - podkreśliła prezenterka.

Gwiazda wyjaśniła również, że - wbrew pozorom - podróżowanie z małym dzieckiem nie stanowi dla niej żadnego problemu.

- Dla mnie Carmenka to dar. To jest tak dzielna dziewczyna - gdybym mogła jeszcze raz nadać jej imię, to nazwałabym ją "Pogódka", bo jest tak pogodna, radosna i uśmiechnięta, że kradnie serca wszystkim stewardessom, obcym ludziom, kelnerom - zauważyła.

- Znosi wszystko - pobudki w środku nocy, niedogodne warunki, hałasy i cały czas jest zadowolona - dodała.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Aleksandra Kokot