Gwiazdy

Joanna Moro przełamuje tabu o karmieniu piersią 15-miesięcznej córki. Internauci podzieleni. "Szkoda zębów dziecka"

Gwiazdy

Kamil Piklikiewicz/East News

Joanna Moro podzieliła internautów dość spornym tematem. Chodzi o karmienie piersią kilkunastomiesięcznego dziecka. Gwiazda postawiła na karmienie piersią tak długo, jak będzie to możliwe. Nie każdy podziela jej zdanie, co dobitnie widać w komentarzach pod najnowszym wpisem.

Joanna Moro o karmieniu piersią

W styczniu minionego roku Joanna Moro i jej mąż Mirosław Szpilewski po raz trzeci zostali rodzicami. Na świat przyszła dziewczynka, której dali na imię Ewa. To także siostrzyczka 10-letniego Mikołaja i 7-letniego Jeremiego.

Gwiazda nie zamierza ukrywać wizerunku dziecka. Chętnie dodaje zdjęcia, na których ma córkę w objęciach i zwierza się z przeżyć związanych z macierzyństwem. Ostatni wpis o karmieniu piersią wzbudził sporo emocji.

- Zdecydowałam karmić dłużej - czytamy we wpisie gwiazdy.

Część mam obserwujących Joannę podziwia ją za to, że tak długo karmi dziecko piersią. Znalazły się jednak osoby, którym przyszło pouczać aktorkę. W komentarzach znajdziemy więc podzielone zdania na temat długości karmienia piersią.

  • Szkoda zębów dziecka.
  • Ja nie chciałam karmić. Ból niesamowity. Męczyłam się miesiącami.
  • Nasza mleczna przygoda trwa już 2,5 roku.
  • Dobra decyzja. Moja córka karmi już 2 lata.

- czytamy.

Pokazywanie dziecka w sieci

Większość gwiazd z różnorakich powodów chroni wizerunek swoich dzieci, nie pokazując w mediach społecznościowych ich twarzy. Fani Joanny zwrócili jakiś czas temu uwagę na ten aspekt i zarzucili aktorce, że publikuje w sieci zdjęcia osoby, która nie ma fizycznej możliwości wyrażenia na nie zgody.

- To jest temat, nad którym długo się zastanawiałam z rodziną. Stwierdziliśmy, że żyjemy dzisiaj w takich czasach, kiedy po pierwsze jest natłok informacji, po drugie zdjęcia zostają na stałe w sieci. Mimo wszystko to ja decyduję, jakie zdjęcia daję. Po pierwsze, nie widać na nich nagości, po drugie, jest to ładna pamiątka - przyznała gwiazda w Dzień Dobry TVN.

Aktorka zdradziła również, że nie ma tendencji do zbierania zdjęć w albumach, a sama nie znalazła wiele pamiątek ze swojego okresu dzieciństwa. Z tego względu zadbała o to, aby jej dzieci po latach mogły wrócić do wspomnień i zobaczyć, jak się zmieniły.

- Instagram to jest mój osobisty pamiętnik, a ludzie, którzy tam przychodzą, chcą to oglądać - podsumowała aktorka.

Zobacz też:

Zobacz wideo: Joanna Moro nie chciała zrobić kariery w Rosji? "Moje dzieci były tu, a ja gdzieś tam, to był dla mnie traumatyczny okres"

Autor: Oskar Netkowski

Pozostałe wiadomości