Gwiazdy

Jakub Rzeźniczak pierwszy raz zabrał głos w sprawie zbiórki pieniędzy na leczenie synka

Gwiazdy

Autor:
Oskar
Netkowski
Źródło:
Interia Sport
Jakub Rzeźniczak i Magdalena Stępień

Magdalena Stępień zorganizowała zbiórkę na leczenie synka, u którego zdiagnozowano złośliwego guza wątroby. Wiele osób poddało w wątpliwość jej sens z uwagi na zarobki ojca chłopca. Jakub Rzeźniczak postanowił odnieść się do tych uwag. Piłkarz wypowiedział się także w sprawie choroby i leczenia małego Oliwiera.

Syn Rzeźniczaka i Stępień poważnie chory

Magdalena Stępień i Jakub Rzeźniczak są rodzicami półrocznego Oliwiera. Uczestniczka "Top Model" wychowuje syna sama, ponieważ kilka miesięcy temu, tuż przed narodzinami dziecka rozstała się z piłkarzem. Ostatnio celebrytka zniknęła z mediów społecznościowych, aby skupić się na obowiązkach macierzyńskich, nikt więc nie spodziewał się, że powróci na Instagram z dramatyczną informacją.

Choroby gwiazd

Monika Miller szczerze o swojej chorobie
Monika Miller szczerze o swojej chorobie
wideo 2/3

 Okazało się, że Magda usłyszała od lekarzy najgorszą, możliwą diagnozę - jej synek ma bardzo rzadki nowotwór wątroby. - Oliwierek niebawem przejdzie chemioterapię, a później, jeśli będzie taka możliwość, będzie leczony chirurgicznie - pisała w sieci zatroskana mama.

Magdalena Stępień i kontrowersje wokół zbiórki na leczenie syna

Do Magdy i jej synka wyciągnęła pomocną dłoń Anna Lewandowska. Żona słynnego piłkarza skontaktowała się ze szpitalem w Izraelu, który zgodził się przyjąć dziecko. Zorganizowała również transport medyczny. Kilka dni temu Magda Stępień udostępniła na Instagramie zbiórkę pieniędzy na leczenie synka. Potrzebną sumę (350 tys. zł) udało się zebrać w ciągu kilku godzin.

W sieci pojawiło się mnóstwo komentarzy, które uderzały w Magdę. Zarzucano jej, że Jakuba Rzeźniczaka powinno być stać na opłacenie leczenia dziecka. Zaczęto wyciągać więc informację o zarobkach piłkarza i konfrontować fakty z rzeczywistością. W sprawie w końcu wypowiedział się także sam zainteresowany.

Jakub Rzeźniczak o chorobie syna

Mały Oliwier walczy o życie w warszawskim Centrum Zdrowia Dziecka. Jego ojciec pierwszy raz zabrał głos w sprawie. Odniósł się do zbiórki, twierdząc, że informacje o jego zarobkach są mocno przesadzone. A te oszacowano na 11 tys. zł tygodniowo.

- Oliwier (przyp. red.) zareagował na pierwszą chemię, którą dostał. Przed meczem w Radomiu rozmawiałem z lekarzem. Guz się zmniejsza i rokowania są troszeczkę lepsze niż były na początku, więc jesteśmy dobrej myśli. Wolałbym w tej chwili skupić się na ratowaniu dziecka, a nie na kopaniu się z jakimiś ludźmi z Internetu. Dlatego w tej chwili nie chcę niczego komentować. Może kiedyś jakoś zareaguję. Może wydam oświadczenie, udzielę wywiadu, pójdę do prawnika? Naprawdę nie wiem i nie chcę sobie zaprzątać głowy bzdurami. Bo jak inaczej nazwać pokazywane przez obcych mi ludzi, jakichś tabelek według których zarabiam 11 tysięcy tygodniowo, a nasz pomocnik Jorginho 1,5 mln za sezon? Żaden z nas nie ma takich pieniędzy. Teraz jednak najważniejszy jest Oliwier. Na szczęście w Centrum Zdrowia Dziecka jest pod bardzo dobrą opieką - powiedział piłkarz w rozmowie z Interią Sport.

Zobacz także:

Autor:Oskar Netkowski

Źródło: Interia Sport

Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN

Pozostałe wiadomości