Gwiazdy

Dorota Wellman pokazała w swoim programie wstrząsające realia bezdomnych. Czym jest dla nich normalność?

Gwiazdy

Aktualizacja:
TVN7

Dorota Wellman nagrywa cykl spotkań z inspirującymi kobietami. Jedną z nich jest Katarzyna Nicewicz, wolontariuszka, która społecznie działa nieomal 15 lat- połowę swojego życia.

Katarzyna Nicewicz postanowiła poświęcić się pomocy ludziom. Stworzyła akcję "Daj herbatę", która miała być jednorazowa, ale okazało się, że zapotrzebowanie przerosło jej najśmielsze oczekiwania. Oprócz gorących napojów bezdomni dostają także ciepłe posiłki, ubrania i kosmetyki. Akcja rozrasta się, a taką formą pomocy interesuje się coraz więcej osób. Katarzyna razem z wolontariuszami przemierza ulice, by wyciągać pomocną dłoń do potrzebujących.

Dla Kasi najważniejsze jest to, żeby ludzie poczuli moc sprawczą tego działania i wyszli na prostą. Do swojego świata zaprosiła Dorotę Wellman, która sprawdziła, jak wygląda dzień z życia tej młodej kobiety o wielkim sercu.

Katarzyna Nicewicz o pomocy bezdomnym: "chcę dać ludziom szansę na normalność"

Dorota Wellman ciekawa była, co młodą kobietę skłoniło do pracy jako wolontariuszka.

- Ja chcę dać ludziom szansę na normalność – podkreśla Kasia. Dorota Wellman dociekała, jaka to normalność dla nich, jak dostaną herbatę czy ubranie. – Tu liczy się rozmowa, dla nich jest ważne, żeby ktoś zapytał, jak się czują, co u nich słychać -podkreślała wolontariuszka.

Dziennikarka zadała również pytanie – czy bezdomni czasem oszukują osobę, która im pomaga. – Tak, myślę, że cały czas oszukują. Koloryzują, stawiają się w lepszym świetle. Ale ja nie jestem po to, żeby czegoś od nich oczekiwać – podkreśla Katarzyna Nicewicz.

Dorota Wellman zobaczyła jak mieszka się w pustostanach

Potem społecznica zabrała Dorotę do pustostanu, w którym przebywają osoby, nieradzące sobie z różnymi problemami życiowymi. Tam w jednym pokoju mieszkały aż cztery dorosłe osoby: trzech mężczyzn i jedna kobieta. Jeden z mężczyzn postanowił obdarzyć dziennikarkę komplementem, mówiąc, że ma bardzo ładną twarz. Porównał ją do Kasi Dowbor. Pokój mały, bardzo ubogi, przepełniony rzeczami osobistymi. – W pustostanach życie wygląda przerażająco. Często jest tu syf i człowiek zastanawia się, czy w ogóle ktoś jest w stanie w takich warunkach mieszkać – podkreśla Kasia.

Dorota Wellman była przejęta zastaną sytuacją. Dla osób zamieszkałych w opuszczonym domu przywiozła w prezencie paczkę słodyczy, o które prosili wcześniej.

Zobacz także:

Już 26 kwietnia premiera nowego programu Doroty Wellman. Co czeka na widzów w pierwszym odcinku?

Małgorzata Ohme o pracy: "Słyszę sprzeczne komunikaty, że jestem zabawna, sztuczna, głupia czy gruba"

Dominika Tajner postawiła na zmiany po rozstaniu z Michałem Wiśniewskim: "Zrobiłam to dla nowego, a nie starego partnera"

Obejrzyj również: Inspirujące kobiety | Nowy program

Autor: Ewa Podleśna-Ślusarczyk

Pozostałe wiadomości