Ilona Kuśmierska, filmowa żona Jerzego Janeczka o jego śmierci: "Wszyscy, tylko nie on"

Gwiazdy

iStockphotoSerezniy/Getty images

Informacja o śmierci Jerzego Janeczka, czyli Witii Pawlaka z "Samych Swoich" bardzo zasmuciła nie tylko fanów kultowej serii, ale także aktorów kultowego filmu. Ilona Kuśmierska-Kocyłak, która wcielała się w Jadźkę, czyli żonę Witii wspomina chwile, które spędziła z aktorem na planie.

Ilona Kuśmierska o śmierci Jerzego Janeczka

W wywiadzie dla film.wp.pl Kuśmierska przyznała, że informacja o śmierci filmowego partnera bardzo nią wstrząsnęła. - Myślałam o tym znanym powiedzeniu: "nie ma ludzi niezastąpionych". Jak bardzo ono jest fałszywe! Są ludzie, którzy tak bardzo zapadają w pamięć, tak wiele znaczą w naszym życiu, że nic i nikt nie jest w stanie ich zastąpić - przyznała. Aktorka zupełnie nie spodziewała się, że Janeczek odejdzie tak szybko.

Powiem szczerze – gdyby mi ktoś powiedział, że umrze wkrótce ktoś z ekipy "Samych swoich", stawiałabym raczej na... siebie. Wszyscy, tylko nie on

- podkreśliła.

Jerzy Janeczek - jak wspomina go koleżanka z planu?

Zapytana o to, jakim człowiekiem był Janeczek bez wahania odpowiada: - Na pewno był kontaktowy. Niektórzy mówili, że był zasadniczy. Powiedziałabym raczej, że konkretny. Nie ingerował w sprawy innych ludzi, nie próbował nikogo zmieniać. I jeszcze jedno – wręcz słynął z tego, że bardzo dbał o zdrowie. Na planie mieli ze sobą bardzo dobry kontakt, niestety po zakończeniu zdjęć Janeczek wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie spędził kolejne 20 lat. - Często rozmawialiśmy przez telefon. Potem, kiedy wrócił z poznaną tam żoną, nasze relacje bardzo się zacieśniły. Spotykaliśmy się we czwórkę: on i jego żona, ja i mój mąż - wspomina. Ostatni raz widzieli się jeszcze przed pandemią. - Przy okazji festiwalu filmowego w Lubomierzu. Mam problemy zdrowotne, tak daleka podróż pociągiem nie wchodziła w grę. Jerzy zaoferował, że podjedzie samochodem do Włoszczowy, gdzie mieszkam i zabierze mnie ze sobą. I tak się stało - przyznała Kuśmierska.

Dodała także, że tuż przed śmiercią aktor z żoną pojechali do sanatorium: - Wybrali się tam pierwszy raz. Wrócili bardzo zadowoleni. Jerzy powiedział mi wtedy, że ma wrażenie, że nabrał sił na kolejne dwadzieścia lat życia.

Zobacz także:

Zobacz wideo: Wspomnienie Aliny Janowskiej

Autor: Katarzyna Lackowska

Źródło: film.wp.pl

Źródło zdjęcia głównego: iStockphoto