Dlaczego Bibi i Simon z "Hotelu Paradise" się rozstali? "Na dłuższą metę każda kobieta nie czułaby się z tym komfortowo"

Gwiazdy

Aktualizacja:
Player.pl

W trzeciej edycji "Hotelu Paradise" Bibi i Simon byli jedną z najmocniejszych par. W programie oficjalnie weszli w związek, wyznawali sobie miłość i planowali wspólną przyszłość. Jednak po opuszczeniu reality show ich relacja nie przetrwała próby czasu i postanowili się rozstać. Teraz Bogusia zdradza, jaki był powód tej decyzji.

"Hotel Paradise 3". Bibi i Simon nie pasowali do siebie

Bibi i Simon po zakończeniu emisji "Hotelu Paradise" pochwalili się fanom, że są razem. Choć mieli za sobą poważny kryzys, to jednak, gdy negatywne emocje opadły, zdecydowali się walczyć o miłość. Gdy ogłosili, że są parą, mnóstwo internautów kibicowało im i trzymało za nich kciuki. Zakochani chcieli zamieszkać razem w Krakowie. Nic wówczas nie wskazywało, że kilka tygodni później Simon, bez wiedzy Bogusi, poinformuje, iż znów jest singlem.

Bibi przez dłuższy czas nie chciała komentować sprawy. Dopiero teraz w wywiadzie z portalem party.pl wyznała, dlaczego tak naprawdę ich drogi się rozeszły.

- To był poważny związek, mieliśmy wiele pomysłów na siebie, co byśmy mogli razem stworzyć. Natomiast z czasem wyszły różnice zdań. Troszeczkę mamy inne charaktery. Może nie troszeczkę - bardzo, bardzo się różnimy. Ja jestem bardziej tą spokojną osobą, introwertyczką przede wszystkim. Szymon lubi być w centrum uwagi, poimprezować, ma ten swój kalifornijski luz. No i troszeczkę też inne spojrzenie na świat, inne plany. No i po prostu nie wyszło - powiedziała Bogusia i podkreśliła, że nie czuła się przy swoim partnerze bezpiecznie.

"Hotel Paradise 3". Bibi była zazdrosna o Simona?

Bibi po rozstaniu z Simonem opublikowała na Instagramie cytat: "Pamiętaj, że rozpada się tylko to, co było zbudowane tylko na iluzji albo kłamstwie. Rozpada się tylko po to, żeby zmusić Cię do szukania prawdy". Jej fani zaczęli zastanawiać się, czy przypadkiem te słowa nie odnoszą się do jej byłego chłopaka.

- Jak dodałam na InstaStory ten cytat z książki pani Beaty Pawlikowskiej, to pojawiły się pytania, czemu tak piszę do Szymona, czemu tak publicznie. To nie było kierowane do niego, to jest po prostu życie. Od pewnego czasu, kiedy zaczęłam interesować się medytacją, prawem przyciągania, to miałam spostrzeżenie, że faktycznie życie takie jest. W momencie, kiedy coś nie opiera się na prawdzie, tylko jest fałszem, iluzją, to zawsze coś nam się nie udaje - powiedziała Bogusia w rozmowie z portalem party.pl.

Zatem czy ich związek był oparty na kłamstwie albo iluzji? - Na pewno nie, ale może na nieporozumieniach. Nie wiem, czy to wynika z tego, że jesteśmy z różnych środowisk, inaczej wychowani. Już samo to, że ja nie lubię czuć się zazdrosna, a Szymon często lubił sprawić, żebym się tak poczuła. Już ludzie w hotelu potrafili zauważyć, że on ma taki swój cięty żarcik. Myślę, że na dłuższą metę każda kobieta nie czułaby się z tym komfortowo - wyznała Bibi.

Zobacz wideo: Simon Price i Bogusia Brzezińska - miłość z Zanzibaru

Zobacz także:

Autor: Justyna Piąsta